Zima w pełni, ale jedynie w kalendarzu. Rozpoczęły się ferie zimowe, a u nas jesień. Czy jest jeszcze szansa na śnieg w naszym kraju? Wszystko wskazuje na to, że niewielka. Ale od czego mamy gry wideo?

Zima – jedni tę porę roku kochają, inni nienawidzą. Bez względu na preferencje, warto pochylić się nad grami, które w swojej konwencji dość mocno wykorzystują tę porę roku, bowiem można odnaleźć tu kilka naprawdę ciekawych perełek. Zresztą, zobaczcie sami.

Frostpunk, 11Bit Studio

Kto nie lubi apokaliptycznej wizji ludzkości i steampunku? Zapewne znajdą się takie osoby, ale 11Bit Studio postanowiło zaryzykować i stworzyć grę, łączącą oba te wątki. I to nie byle jaką, bo Frostpunk to genialna strategia czasu rzeczywistego, która dodatkowo łączy elementy survivalu oraz polityki. Nie tylko stajemy naprzeciwko mroźnego żywiołu, ale też ciężkim decyzjom, odnośnie ludzi zamieszkujących kolonię. Posłanie dzieci do pracy w kopalni, wykorzystywanie zwłok do transplantacji czy karmienie pracowników trocinami. To tylko niektóre z dylematów przed którymi stanie gracz. A takie zarządzanie wciąga, bo każda noc może być naszą ostatnią. A gdy wielki generator przestanie dawać ciepło, wszystkich pokryje śnieg i zapomnienie. (Krake)

>>Polecamy: „Frostpunk” – recenzja gry<<

The Elder Scrolls V: Skyrim, Bethesda Game Studios

Skyrim w moim przypadku, to paskudny przykład, że znam wirtualną krainę lepiej niż rodzinne miasto. Seria The Elder Scrolls zagościła na komputerach osobistych w 1994 roku i należy do klasyków gier cRPG. W piątej odsłonie z 2011 roku zostajemy zabrani do mroźnej krainy Skyrim w której żyją nordowie, niezwykle przypominający swojskich wikingów. Uwielbienie walki, długie brody i słabość do trunków to ich cechy charakterystyczne. Największą zaletą gry jest fakt, że daje nam całkowitą dowolność w kreowaniu bohatera. Zabójczy łucznik-mag, który korzysta z magicznego łuku czy złodziej skradający się w ciężkiej, płytowej zbroi i do walki używa dwuręcznego topora. To tylko wierzchołek możliwości. Świat przedstawiony jest piękny i bogaty w różne zadania czy sekrety, które czekają na odkrycie. Ostrzegam jednak! Jeśli macie zamiar wyruszyć w te rejony, to możecie zostać na długo. Chwila nieuwagi i spędzicie w niej dziesiątki albo setki godzin… (Krake)

A Plague Tale: Innocence, Asobo Studio

A Plague Tale: Innocence to jedna z najładniejszych produkcji wideo, w jakie przyszło mi zagrać. Zaczynamy rozgrywkę gdy trwa jesień, mieniąca się tysiącami barw, aż w końcu nadciąga zima, niosąc ze sobą wszelakie zagrożenia. Widok trupów ścielących się gęsto w zwiedzanych lokacjach, a zwłaszcza ciągnących się śladów krwi na białym puchu, momentami przeraża, ale też buduje ciężki i przytłaczający klimat gry. Do tego rodzeństwo pozostawione same sobie, próbujące przetrwać ciężką porę roku w świecie, gdzie największe zagrożenie stanowią szczury. Ale zima w A Plague Tale też może zachwycać. Płatki śniegu sypiące się z nieba, czy zaspy śniegów, w które chciałoby się wskoczyć… (Agido)

>>Polecamy: „A Plague Tale: Innocence” – recenzja gry<<

Planet Zoo: Arctic Pack, Frontier Developments

Planet Zoo to zdecydowanie jedna z najlepszych gier 2019 roku i najładniejszy symulator zoo dostępny na rynku. W końcu i tam zawitała zima. Planet Zoo: Arctic Pack to mały, ale dobrze przemyślany dodatek, który ucieszy fanów tego tytułu. Przepiękne lokacje i nowe zwierzęta sprawią, że poczujemy się, jakbyśmy byli na biegunie północnym. A zarządzanie zoo w takim miejscu, to czysta przyjemność. (Agido)

>>Polecamy: „Planet Zoo: Arctic Pack” – recenzja dodatku do gry<<

Kangurek Kao, Atari i Bandai Namco Entertainment

Jako fanka oldschoolu w grach komputerowych, muszę wspomnieć o produkcji mojego dzieciństwa — Kangurku Kao. Jednej z pierwszych platformówek 3D, na której punkcie oszalałam. To dla przygód uroczego ssaka w rękawicach bokserskich ignorowałam dobranocki i to przez kilka tygodni! Ba, nawet szkolne przerwy poświęcałam na zaciekłe debaty dotyczące grafiki, kolejnych przeciwników (świń, szczurów, bałwanów) oraz niezwykle potężnych bossów. Nie zapomnijmy o zróżnicowanych poziomach, a wśród nich Arktyki — zimowej lokacji stworzonej przez X-Ray Interactive. Najtrudniejszej ze względu na nagłą zmianę mechaniki, wymagającej od gracza jazdy na snowboardzie! Pokonywanie zakrętów na lodowej autostradzie do tej pory, przypomina śnieżny koszmar. I chociaż z perspektywy czasu uważam, że moja frustracja — reakcja na kolejne porażki, była niezwykle zabawna, to nauczyła mnie cierpliwości oraz tego, czym są solucje. (Martyna Macyszyn)

Seria Syberia, Big Fish Games, Bandai Namco Entertainment i 1C

Jak sama nazwa wskazuje, gry o przygodach prawniczki Kate Walker – w Rosji i z czasem właśnie na mroźnej Syberii – nie mogą obyć się bez śniegu. Oblodzone drogi, szron na szybach, biały puch wszędzie, gdzie wzrok sięga i malownicze zimowe krajobrazy – cóż, zachwycały w dwójce, zaś w trójce jedynie chroniły grę przed byciem kompletną porażką. Uroku jednak nie można odmówić żadnej części serii. Z pewnością każdej nie raz uda się zmrozić i z powrotem rozgrzać serce gracza. (Natalia Pych)

>>Polecamy: Top 5 gier point-and-click<<<

Rise of the Tomb Raider, Crystal Dynamics

Druga część odświeżonej trylogii o przygodach dzielnej badaczki wszelakich dziur w ziemi zabiera nas do skutej lodem Syberii. Celem panny Croft jest odkrycie prawdy na temat źródła nieśmiertelności. By dotrzeć na miejsce z pewnością biedaczka się uskacze, uwspina, nastrzela i zbierze sporo siniaków. Piękne górskie widoki i Lara w gustownej kurteczce to już chyba wystarczająca zachęta, nieprawdaż? Dołóżmy do tego wartką akcję i bardzo przyjemną rozgrywkę, a długie, zimowe wieczory przerodzą się w krótkie, zimowe, nieprzespane noce. I chociaż osobiście Rise of the Tomb Raider stawiam najniżej w tej trylogii, to jest to kawałek świetnie napisanego kodu, który niesie wiele radości. (Jakub Socała)

Horizon Zero Dawn – Frozen Wilds, Sony Interactive Entertainment

W podstawowej wersji Horizon Zero Dawn jest moment, kiedy odwiedzamy mroźną, pokrytą śniegiem krainę na północy, gdzie poznajemy plemię Banuków. Dzięki dodatkowi do gry Frozen Wilds wracamy tutaj trochę zmarznąć i pomóc z nowym zagrożeniem przebudzonym we wnętrzu wulkanu. W samym dodatku nie ujrzymy nic nowego, co znamy z podstawki, jedynie maszyny, z którymi musimy się rozprawić. Idealna pozycja dla posiadaczy PS4, którym ciężko się rozstać z grą po ukończonym wątku głównym. (Joanna Janik)

>>Polecamy: Wideo baby, z których warto brać przykład<<

Monster Hunter World: Iceborne, Capcom

Kolejny rozbudowany dodatek do gry, który wprowadza kilka nowości. Oprócz lodowej krainy, spotykamy nowe potwory do pokonania, takie jak: wielki, śnieżny bizon, wiwerny czy wielki smok Velkhan. Otoczenie tutaj ma również duże znaczenie – wysoki poziom śniegu, czy niskie temperatury mogą stanowić dla nas zagrożenie. Jednak prezentuje się ono fantastycznie, a otaczająca zewsząd zima może sprawić, że ogarnie nas chłód, ale za to wymagające walki z przeciwnikami szybko rozgrzeją z powrotem. Ciekawostka: dla graczy PS4 jest ekskluzywny dodatek zawierający Aloy z Horizon Zero Dawn jako grywalną postać w Iceborn. 😉 (Joanna Janik)

Until Dawn, Supermassive Games

Idealny motyw na horror? Nastolatkowie odcięci od świata w domku w górach zimą! Until Dawn czerpie wiele z hollywoodzkich filmów grozy. Nie jest to gra akcji, mamy tu do czynienia bardziej z filmem interaktywnym w stylu Quantic Dream. Naszym zadaniem jest dokonywać wyborów podczas cutscenek, niektóre z nich są bardzo istotne, ponieważ od nich zależy życie naszych bohaterów. Gra ma bardzo dużo zakończeń: możemy doprowadzić do śmierci wszystkich poznanych nastolatków, uratować ich albo jedynie część grupy. Historia jest całkiem ciekawa, a rozgrywka niezbyt długa, więc warto przysiąść i sprawdzić czy dokonamy słusznych wyborów. (Joanna Janik)

Steep, Ubisoft Annecy

Lubicie wyzwania? To pozycja idealna dla was. Steep to symulator zimowych sportów ekstremalnych takich jak: jazda na nartach, snowboardzie, lot w wingsuicie czy na paralotni. Gra daje duży nacisk na wyzwania online, podczas jazdy możemy dostrzec sylwetki postaci innych graczy, pobijać ich rekordy lub przygotowane wyzwania na stoku. Ubisoft bardzo wiernie odwzorował część śnieżnych Alp i widoki są naprawdę piękne. Jeśli jednak nie jesteśmy fanami rywalizacji z innymi ludźmi, możemy po prostu skupić się na zadaniach przygotowanych przez twórców, czy zakątkach do odnalezienia. (Joanna Janik)

Star Wars: Battlefront II – Hoth, EA DICE, Criterion Games i Motive Studios

Jeśli sądzicie, że można nienawidzić piasku, bo jest szorstki i drapie, to pomyślcie sobie o śniegu, który wpada za kołnierz oraz do spodni podczas ucieczki przed gigantyczną maszyną kroczącą. Ponadto białe pancerze (będące idealnym celem w pustyni i w puszczy) zlewają się z otoczeniem, przez co nagle zza węgła wyskakuje jakiś szturmowiec i trzeba mieć refleks jak Han Solo, aby to przeżyć. Niejeden już wyczarował żółty śnieg na widok Vadera, który grasuje po Hoth i siecze wszystko jakby był na żniwach. Zostań rebeliantem – mówili. Pozwiedzasz – przekonywali… (Artur Sobala)

>>Polecamy: „Star Wars Battlefront II” – w końcu zostałem Jedi<<

Diablo II, Blizzard North

Czy ktoś jeszcze pamięta Diablo II? Mam nadzieję, że znajdą się takie osoby, ponieważ mimo tego, że ta gra jest już dosyć stara, to nadal potrafi umilić nam czas, a także wyróżnia się na tle nowych produkcji.

Diablo II zostało wydane w 2000 roku i pozwala nam wcielić się w odważnych śmiałków, którzy mają za zadanie uratować ludzkość przed Panem Grozy. Swoją przygodę rozpoczynamy w obozowisku łotrzyc, gdzie dowiadujemy się, na jakie zagrożenia zostaniemy wystawieni. Naszym głównym przeciwnikiem będzie sam potworny Diablo. Jednak nim będziemy mieli tę przyjemność zgładzenia czystego zła, bo na naszej drodze staną nam jego bracia. Możliwe, że przemawia mną sentyment, ale pomimo wieku w tę produkcję nadal gra się świetnie, dlatego polecam starym wyjadaczom chleba powrócić do Świata Sanktuarium, aby pokonać siły zła! (Kanashii)

Mass Effect: Andromeda, BioWare

Mass Effect nie cieszy się dobrą sławą wśród graczy, mimo to warto w nią zagrać, nawet po to, żeby samemu sobie wyrobić na jej temat zdanie. W trakcie kosmicznej podróży trafimy na skutą lodem planetę Voeld, tam też będziemy mieli okazje odegrać kilka epickich pojedynków (co jak co, ale system walki w Andromedzie robi naprawdę ogromne wrażenie) oraz zgłębić naszą wiedzę na temat tajemniczych Kettów, którzy z uporem maniaka starają się pokrzyżować nasze plany i doprowadzić do eksterminacji ludzkiego gatunku. Dodatkowo w trakcie eksploracji zobaczymy ogrom cudownych zimowych pejzaży, jaskiń, gór pokrytych białym puchem od podnóża, aż po szczyt, a nawet będziemy mieli okazje poznać kilku mieszkańców owej planety, którzy zdradzą nam jak przetrwać w takich ekstremalnych warunkach. (Damian Daszek)

South Park: Fractured But Whole, Ubisoft

Wiosna, lato, jesień i zima to cztery podstawowe port roku. Tak nas przynajmniej uczono jeszcze w podstawówce. Jednak w miasteczku South Park zawsze jest zimno, co widać po stale zalegającym miałbym puchu w pewnych częściach miasta. Nie jest to co prawda taka typowa zimowa gra, ale mimo to zachęcam Was do zapoznania się z tym doprawdy oryginalnym i wykraczającym poza wszelkie schematy tytułem, ponieważ produkcji, które potrafią rozbawić, a zarazem porwać fabularnie na rynku jest coraz mniej. (Damian Daszek)

Red Dead Redemption 2, Rockstar Games

Komu dziki zachód kojarzy się z zimą ręka do góry! Spokojnie, ja też nigdy bym w sumie nigdy bym ich ze sobą nie połączył. Jednak już na samym początku gry, trafiamy właśnie do zimowej krainy, gdzie będziemy walczyć o przetrwanie i starać się zagwarantować pozostałym członkom gangu bezpieczeństwo. Mimo że nie spędzimy zbyt dużo czasu, przedzierając się przez śnieżne zaspy, to dzięki ogromnemu otwartemu światu, zawsze możemy ponownie udać się do zimowych lokacji. Jednak przed wybraniem się w taką podróż musicie pamiętać, żeby się porządnie i ciało ubrać, chyba nie chcecie, żeby Arthur Morgan zamarł na śmierć — tak jest to możliwe, Red Dead Redemption to jeden z tytułów, które są aż za bardzo realistyczne, nasz bohater musi jeść, dostosowywać odzież do pogody oraz spać. Dodatkowo zaznaczę jeszcze, że ten tytuł, to jeden z najlepszych, w jakie miałem okazje zagrać, co więcej jest on prawie tak dobry i dopracowany jak mój ukochany Wiedźmin 3: Dziki Gon. (Damian Daszek) 

The Awesome Adventures of Captain Spirit, Dontnod Entertainment

Darmowa gra osadzona w uniwersum Life is Strange, której przejście zajmuje niewiele czasu, ale która zostaje w głowie gracza na długo. Aby poradzić sobie ze śmiercią matki, dziewięcioletni Chris wyobraża sobie, że jest superbohaterem. Naszym zadaniem jest skompletowanie dla niego stroju, a przy okazji przejrzenie zakamarków, w których żyje chłopiec. Jego świat to skrywający tajemnice domek na drzewie, zasypane śniegiem podwórko, garaż i niewielki dom, w którym mieszka z ojcem. Mężczyzna również na swój sposób próbuje uporać się ze śmiercią ukochanej osoby – niestety popadając w nałóg, który niszczy to, co zostało z ich rodziny.

Nie da się ukryć, że gra mocno napełnia serce smutkiem. Ale jest też w niej coś z dziecięcej beztroski i naiwności – gdy nasz mały bohater trenuje swoje moce, rzuca śnieżkami w puszki po piwie, bawi się robotami i szuka przygód w swoim małym zakątku świata. To krótka, ale niezapomniana rozgrywka, która stanowi wstęp do Life is Strange 2, dlatego jeśli to uniwersum jest Wam bliskie, nie możecie przegapić The Awesome Adventures of Captain Spirit. (Klaudyna Maciąg)

 

Jakie jeszcze tytuły dopisalibyście do tego obszernego zestawienia?

Odpowiedz

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię