Top 5 planszówek dla rodziny

W życiu jest tak, że w końcu trzeba się ustatkować. Wiecie, wziąć ślub, zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Albo dwóch. Albo córki. Kiedy mamy już swoją własną, małą, wesołą rodzinkę, największym wyzwaniem, obok wymyślania, co dziś na obiad, zdaje się być znalezienie jakiejś wspólnej rozrywki, która połączy pokolenia i zapewni świetną zabawę. Proponowanym przez nas rozwiązaniem optymalnym jest nic innego, jak… gry planszowe! 

„Pokaż swojemu dziecku planszówki, a nie będzie miało czasu i pieniędzy na narkotyki.” – kierując się tym mottem przedstawiamy pięć najlepszych naszym zdaniem gier rodzinnych. I chociaż część z nich to pozycje typowe, to wciąż są ponadczasowe, więc warto o nich mówić!

 Scrabble

Jest to zdecydowanie przykład gry planszowej, którą człowiek zaczyna lubić z wiekiem. Co to za przyjemność grać ze starszymi, gdy ma się zaledwie kilka lat i dziecięcy zasób słów? Pamiętam, że zawsze dawano mi fory, czego szczerze nienawidziłam. Proste wyrazy takie jak „kot”, „dom”, „mama” nie są punktowane przecież zbyt wysoko, a gdy jest się kilkulatkiem ciężko je znaleźć w natłoku tych wszystkich liter!

Prawdziwą przyjemność z rodzinnego grania w Scrabble odkryłam dopiero po przekroczeniu progu dziesięciu lat, a to wszystko dzięki książkom – ale nie byle jakim, oczywiście. Jeśli chcecie być mistrzami i zagiąć swoich bliskich podczas wspólnej wieczornej rozgrywki, to polecam słownictwo rodem z podręcznika z biologii – „mitochondrium”, „gametofit”, „homozygota”, „chromatyda” itp. Zwycięstwo gwarantowane!

Tytuł: Scrabble

Liczba graczy: 2-4

Wiek: 10+

Czas rozgrywki: 30-60 minut

Wydawca: Mattel

 

 

 Kotobirynt

Kotobirynt to urocza, prosta i okraszona słodkimi obrazkami gierka dla wielbicieli kotów – zarówno tych najmłodszych jak i trochę starszych. Zadaniem graczy jest takie przestawienie kanałów rozłożonych na stole, aby zagubione futrzaki mogły trafić do swoich właścicieli. Rozgrywka kończy się kiedy wszystkie karty zwierzaków zostaną zebrane, wygrywa gracz, który zbierze najwięcej koto-punktów :).

Zasady wykonywania akcji i przestawiania kanałów są na prawdę łatwe, sama rozgrywka jest szybka, a losowy układ planszy sprawia, że gra aż tak szybko nam się nie znudzi. Dodatkowo autorzy przygotowali kilka trybów rozgrywki, między innymi wariant kooperacyjny i dla jednego gracza. Całość mieści się w niewielkim metalowym pudełeczku, które bez większych problemów możemy rzucić do torebki czy plecaka.

 

 

Tytuł: Kotobirynt

Liczba graczy: 1-4

Wiek: 6+

Czas rozgrywki: 15 minut

Wydawca: Rebel

 

 

 

 Carcassonne

Rozbudowuj miasta, buduj drogi, rywalizuj z innymi graczami a przede wszystkim rozwijaj wyobraźnię przestrzenną! Gra Carcassonne to doskonała pozycja na rodzinne popołudnie. W jej podstawową wersję można grać już od szóstego roku życia! A dzięki licznym wzbogacającym rozgrywkę dodatkom mamy pewność, że nigdy nam się nie znudzi. A jeśli nadal was nie przekonałam to dodam jeszcze, że jest to obecnie już tytuł kultowy (podobnie jak Eurobusiness, Monopoly czy Chińczyk).

 

 

 

Tytuł: Carcassonne

Liczba graczy: 2-5

Wiek: 8+

Czas rozgrywki: 30-45 minut

Wydawca: Bard

 

 

 Wsiąść do pociągu

Jeśli padnie pytanie o najlepsze gry, służące do wprowadzenia w planszówkowy świat osób kompletnie zielonych, to z pewnością prędzej czy później ktoś wymieni Wsiąść do pociągu. Ta gra ma bardzo niski próg wejścia, a więc każdy poradzi sobie ze zrozumieniem jej zasad. Ponadto, istnieje wiele jej odmian, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie, a co najważniejsze, jest wersja Wsiąść do pociągu: Pierwsza podróż, dedykowana dla rodzin.

Jej jeszcze prostsze reguły sprawią, że najmłodsi śmiało będą zdobywać kolejne trasy, ciesząc się na równi z dorosłymi. Największe wrażenie robi plansza po zakończonej rozgrywce. Mnóstwo plastikowych wagonów w różnych kolorach tworzy masę przeróżnych linii, przecinających się w wielu miejscach.

 

 

 

Tytuł: Wsiąść do pociągu: Pierwsza podróż

Liczba graczy: 2-4

Wiek: 6+

Czas rozgrywki: 15-30 minut

Wydawca: Rebel

 

 

 Monopoly

Klasyk wśród gier. Nie wiem, czy znajdzie się osoba, która by kiedykolwiek w nią nie zagrała. Jeśli tak, najwyższy czas to zmienić. Monopoly to gra, która łączy pokolenia. Niejednokrotnie toczyłam rozgrywki z mamą i dziadkami. Możecie mi wierzyć, śmiechu było co niemiara (szczególnie gdy, któryś z graczy lądował w więzieniu lub musiał wypłacać się innemu).

Gra polega na zarządzaniu nieruchomościami i toczy się o kasę oraz prestiż, więc trzeba być naprawdę uważnym i strategicznie zarządzać pieniędzmi, bo zostanie bankrutem wcale nie jest takie trudne. Monopoly można dostać w wielu różnych edycjach, a więc każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy między innymi wersję z bohaterami DC Universe, Gra o tron, Przyjaciele, Reprezentacja Polski PZPN czy choćby Disney.  Zdecydowanie polecam!

 

 

Tytuł: Monopoly

Liczba graczy: 2-6

Wiek: 8+

Wydawca: Hasbro

 

 

 BONUSY:
 Osadnicy z Catanu

Łatwa w rozgrywce, przyjemna, a do tego dająca spore pole do popisu – gra Osadnicy z Catanu jest chyba znana większości osób, które uwielbiają spędzać czas pochyleni nad planszówkami. Nie od dziś wiadomo, że takie gry nie tylko świetnie nadają się do zacieśniania więzi rodzinnych, ale także rozwijają nasze umysły. W końcu musisz trochę pogłówkować, prawda? A w Osadnikach budujesz, rozwijasz i gromadzisz. To naprawdę idealna pozycja dla osób, które lubią wyzwania.

 

 

Tytuł: Catan (Osadnicy z Catanu)

Liczba graczy: 3-4

Wiek: 10+

Czas rozgrywki: 45-60 minut

Wydawca: Galakta

 
Dobble

Dobble, jak i Wsiąść do pociągu, ma wiele wersji, przez co zadowolony będzie fan Gwiezdnych Wojen, jak i filmu Gdzie jest Dory?. Koncepcja jest ogromnie prosta: okrągłe karty zawierają różne symbole i porównując dwa kartoniki, zawsze znajdzie się wspólną ikonę. Zadaniem graczy jest szybkie wyszukanie spójnych obrazków. W tej karciance trzeba mieć refleks jak na wyprzedażach w Lidlu. Rozgrywka niesie ze sobą sporo śmiechu, a przede wszystkim trenuje spostrzegawczość.

 

 

Tytuł: Dobble

Liczba graczy: 2-8

Wiek: 6+

Czas rozgrywki: 5-10 minut

Wydawca: Rebel

 

 

 

 

 

 

 

Rodzinnych gier bez prądu jest jednak o wiele więcej, nie sposób więc wymienić ich wszystkich. Na szczególną uwagę zasługują także pozycje takie jak 5 sekund, SpeedCups, Magia i Myszy, Wikingowie na pokład!, Domek, Dixit, Timeline, Piraci 7 Mórz, IceCoool oraz weterani: Twister, Jenga, Grzybobranie czy Chińczyk.

Co byście dopisali do tej listy? 🙂

 


Zestawienie stworzyli dla was: Jagoda Lechowicz (Scrabble), Aleksandra Bohdziewicz (Kotobirynt), Wiktoria Mierzwińska (Carcassonne), Artur Sobala (Wsiąść do pociągu oraz Dobble), Patrycja Jankowska (Monopoly) oraz Monika Doerre (Osadnicy z Catanu).

 

Komentarze

  • Anna Jakubowska
    16 maja 2018 o 10:33

    „Monopoly” jako gra rodzinna? Przecież ta gra niszczy przyjaźnie! 😀

    Odpowiedz
    • Monika Doerre
      16 maja 2018 o 10:40

      I rodzinne związki w takim razie;D ale jeśli tak, to każda gra je niszczy, bo w każdej chodzi o współzawodnictwo. No oki, w większości gier:D

      Odpowiedz
      • Anna Jakubowska
        16 maja 2018 o 10:50

        Ale nie każda gra zyskuje sobie z tego powodu taką niesławę, co „Monopoly” i „Eurobiznes” właśnie 😉 No i jest też dużo fajnych gier kooperacyjnych 🙂

        Odpowiedz
        • Adrianna Rakowska
          16 maja 2018 o 14:51

          To zależy. Ja z rodzicami namiętnie grałam w Monopoly i mimo że przegrywałam i się wściekałam, to jednak dalej mnie do niej ciągnęło 😀 Bawiliśmy się świetnie, to była nasza ulubiona gra no i nauczyła mnie też brać na klatę porażki 😀

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.