Powstrzymać Ragnarök. „Magnus Chase i bogowie Asgardu. Statek Umarłych” – recenzja książki

-

Żywot syna jednego z najbardziej rozpoznawalnych nordyckich bogów powinien być łatwy i przyjemny. Jednak sława, bogactwo i splendor nie są dane Magnusowi, wręcz przeciwnie. Bohater latami tułał się od lokacji do lokacji, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Stracił rodzicielkę, a o swoim półboskim pochodzeniu dowiedział się post mortem.

Głodował, nie miał dachu nad głową, uciekał przed złymi ludźmi. Wszystko jednak zmieniło się, gdy poznał swoje korzenie. Od tego momentu wraz z przyjaciółmi walczy z demonami, wypełnia niebezpiecznie zadania i próbuje nie dopuścić do Ragnaröku. To ostanie nie będzie łatwe, zważywszy, że Loki miał sporo czasu, by przemyśleć swój każdy ruch.

Flyting? A z czym to się je?

Magnus Chase nie ma zamiaru dopuścić do tego, by Loki zatriumfował. Bohater zrobi wszystko, by powstrzymać boga, nawet wyzwie go na flyting. Tak, protagonista, jak tonący, brzytwy się chwyta i nie mając bladego pojęcia, na co się decyduje, postanawia pokonać Lokiego w zawodach polegających na obrażaniu oponenta. Cóż, trzeba przyznać, że odwagi Magnusowi nie brakuje. Problem w tym, iż bohater nie do końca wie, jak kogoś słownie znieważyć, będzie więc potrzebował „małej” pomocy.

Idealnym rozwiązaniem, przynajmniej tak twierdzą bogowie, jest wypicie Miodu Kwasira. Podobno po nim język się rozwiązuje i każdy zamienia się w niepokonanego oratora. Podobno, wiadomo bowiem jak to z bóstwami bywa – rzekną jedno, a prawda okaże się zupełnie inna. Chase nie ma jednak wyboru – musi zdobyć napitek, a potem stanąć z Lokim w szranki. Oczywiście odnalezienie Miodu wcale nie będzie należało do najłatwiejszych zadań…

Wiele hałasu, wiele przygód

Rick Riordan nie oszczędza swoich bohaterów. Percy Jackson wielokrotnie stawiał czoła wielkim bestiom, rozgniewanym bóstwom czy szaleńcom z mocami, Sadie i Carter musieli mierzyć się z egipskimi potworami, a Apollo stał się śmiertelnikiem, który często wpada w tarapaty. Magnus także nie może złapać chwili wytchnienia przed kolejnymi potyczkami. A teraz czeka na niego ta największa – zapobieżenie Ragnarökowi. W Statku Umarłych młody bohater ma więc sporo do zrobienia – powinien znaleźć Miód Kwasira, pokonać glinianego stwora, przeżyć ucztę w domu wodnego bóstwa, zachować głowę na karku (dosłownie!) i wygrać słowne starcie z Lokim. Bułka z masłem? Niekoniecznie.

Autor co i rusz rzuca protagonistów nordyckiej serii w wir wydarzeń, czytelnikowi nie grozi więc nuda podczas lektury trzeciego tomu cyklu o Magnusie. Jeśli znacie inne pozycje pisarza, nie rozczarujecie się – akcji jest całkiem sporo, humor to główny składnik opowieści, a postaci okazują się jej najmocniejszą stroną.


Mimo tego, że pojawia się kilku bohaterów, nie tylko Chase gra w tym przedstawieniu pierwsze skrzypce, Rick dokładnie wie, jak zaangażować w historię każdego z nich. Alex, Samira, Blitzen i inni odgrywają kluczowe role w tej części, nie przyglądają się z boku wydarzeniom tylko biorą w nich czynny udział. Każda postać wnosi coś do fabuły i bez niej Magnus nie miałby szans zatrzymać Ragnarök.

Statek Umarłych posiada kilka dłużyzn, niektóre sceny można by wyciąć, gdyż nie okazują się kluczowe dla rozwoju wydarzeń, jednak czyta się go niezwykle szybko. Nieważne, ile stron ma powieść Riordana, dzięki temu, iż obfituje w akcję, pochłania się ją w ciągu paru godzin. A potem chce się więcej! Tak samo jest z trzecim tomem nordyckiej serii autora, niestety to także ostatnia część przygód Magnusa i jego przyjaciół, przynajmniej na chwilę obecną, bowiem z Rickiem nigdy nic nie wiadomo.

Podsumowanie

Statek Umarłych to bardzo dobre zakończenie cyklu. Dodatkowym smaczkiem jest pojawienie się w tej części bohaterów znanych z greckiej serii Riordana. Jeden już występował w książkach o Magnusie, a drugi… Nie zdradzę wam, o kim mowa – przekonajcie się sami, sięgając po finalny tom opowiadający o perypetiach Chase’a.

Tytuł: Magnus Chase i bogowie Asgardu. Statek Umarłych

Autor: Rick Riordan

Wydawnictwo: Galeria Książki

Liczba stron: 440

ISBN: 978-83-65534-66-8

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

podsumowanie

Ocena
6.5

Komentarz

Magnus Chase musi powstrzymać Ragnarök! Czy mu się to uda? Przekonacie się, sięgając po „Statek Umarłych”.
Monika Doerre
Dawno, dawno temu odkryła magię książek. Teraz jest dumnym książkoholikiem i nie wyobraża sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryła seriale (filmy już znała i kochała). I wpadła po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną liczbę bohaterów i bohaterek.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu