Polityczna głębia. „Konspiracja. Uniwersum Abyss” – recenzja gry

-

Abyss to wysoko oceniana gra planszowa, opierająca się na walkach o władzę w tytułowej Głębinie. Aby zdobyć tron, z pewnością potrzebne będzie poparcie Lordów Otchłani. Do tego trzeba nazbierać pereł, stanowiących podwodną walutę. Całość jest bardzo klimatyczna, przyjemna i…

Ma teraz swoją mniejszą wersję. Mowa o Konspiracji. Uniwersum Abyss, czyli prostej grze karcianej, inkorporującej kilka znanych mechanik ze swojej gry-matki. Autorami obu gier są Bruno Cathala i Charles Chevallier. Czy trzymanie się jednego konceptu wyszło im na dobre? Zobaczmy!

Szaty lorda

Nasze rybki trafiają do nas zapuszkowane, hihi. Aluminiowe opakowanie, bardzo porządnie wykonane, zawiera osiemdziesiąt cztery karty, instrukcję i garść dodatkowych akcesoriów. Niestety autorzy nie pomyśleli o dołączeniu woreczków strunowych i całość swobodnie „wala się” po pudełku. Same karty są całkiem solidne i prześlicznie zilustrowane w stylu pierwowzoru. Dzielą się one na dwa typy: lordów i miejsca. Każda z nich zawiera wartość punktową, dodawaną na koniec gry do naszego wyniku, oraz specjalną umiejętność.

Instrukcja jest czytelna i zobrazowana przykładami. Dzieła dopełniają dobre grafiki. Po przeczytaniu tych kilku stroniczek, każdy zagra w tę grę bez problemu. Podczas paru pierwszych rozgrywek trzeba jednak czasem zerkać do książeczki, by sprawdzić efekt danej karty. Małe ściągawki byłyby nieocenione dla początkujących graczy. Innym pomysłem mogłoby być wytłumaczenie na karcie jej efektu. Nie miałyby one jednak wtedy swojej unikalnej prostoty, która naprawdę dobrze wygląda.

Reguły walki o władzę

Przygotowanie do gry rozpoczynamy od potasowania kart lordów i stworzenia z nich talii. To samo robimy z miejscami. Na środku stołu kładziemy tor pereł, a każdy z uczestników dobiera komplet żetonów w pięciu kolorach, reprezentujących poszczególne frakcjei, toczące bój w podwodnym świecie.


Następnie losowo wybrany gracz rozpoczynający rozgrywa turę. Składa się ona zawsze z dobrania Lordów Otchłanii i umieszczenia ich w swojej izbie senatorskiej. Potem należy rozpatrzyć ewentualne zdolności zagranych właśnie kart.

Zwerbować lordów można na dwa sposoby. Pierwsza z opcji to dobranie do trzech blankietów z wierzchu talii. Wybieramy jeden i dołączamy go do swojej kolekcji. Pozostałe trafiają na odpowiednie stosy kart odrzuconych. Są one posortowane według frakcji. Drugą opcją dociągnięcia lorda jest zwinięcie całej kupki w wybranym przez nas kolorze.

Izba senatorska budujemy z naszych dobranych chwilę wcześniej kart. Wykładamy je od lewej strony i z góry na dół, tworząc odwróconą piramidę, wyglądającą mniej więcej tak:

Zajmuje to trochę miejsca, więc nie jest to idealne rozwiązanie na podróż, chociaż zwykły stół już powinien wystarczyć. Na grę w pociągu nie ma jednak co liczyć.

Jeżeli dołożyliśmy do izby lorda w nowym kolorze, kładziemy na nim żeton danej frakcji, symbolizujący najsilniejszą jednostkę każdej barwy. Jeśli w trakcie gry uda nam się zwerbować potężniejszego zawodnika, to on zgarnie tokenik.

Niektórzy lordowie mają na sobie symbol klucza. Jeżeli zbierzemy kilka takich, zyskujemy szansę odblokować dla nas jakieś miejsce, dające potężne umiejętności, bądź ładny komplecik punktów na koniec gry. Pobieranie lokacji działa na takiej samej mechanice, jak to było w przypadku lordów. Jest jednak mały wyjątek, bowiem nie mamy tutaj stosów kart odrzuconych. Nadmiarowe kartoniki po prostu rozkładamy na stole i możemy zabrać jedną z nich, zamiast losować.

Ważną mechaniką jest także tytuł Władcy Pereł. Niektóre karty dają nam ten cenny morski zasób, pozwalając wyprzedzić lidera na torze pereł. Osoba, która będzie miała najwięcej tych skarbów na koniec gry, otrzymuje pięć dodatkowych punktów.

Gra toczy się turowo do momentu, gdy któryś z graczy uzbiera piętnastu lordów w parlamencie. Następuje wtedy klasyczne podsumowanie punktów. Otrzymujemy je za najsilniejszych przedstawicieli każdego z klanów, posiadane miejsca i największą koalicję. Ta ostatnia mechanika jest dość ciekawa, ponieważ narzuca charakterystyczny sposób gry. Sprawia ona, że dostajemy punkty za najdłuższy ciąg sąsiadujących ze sobą lordów tego samego klanu.

Po podsumowaniu, zwycięża osoba przodująca w wyniku. Ma wtedy okazję, by napić się podmorskiego drinka. Na przykład słonej wody. Ewentualnie może dorzucić trochę starych opon i butelek.

Cudowne czasy bezkrólewia

Konspiracja ma coś w sobie. Dostarcza niesamowitej ilości rozrywki, jak na tak niepozorny tytuł. Niezwykle podoba mi się prostota jej mechaniki, która wymaga ważenia ryzyka i podejmowania decyzji. Każda partia daje szansę na trochę inne zaplanowanie swoich wysiłków. Oczywiście rezultat końcowy zawsze zależy od szczęścia. Poszczególne rozgrywki są jednak na tyle krótkie, że nie jest to problem, a zaleta.

Wysokie tempo sprawia, że gra ma po prostu doskonałą regrywalność i nie kończy się na jednym starciu. Zawsze z chęcią wyciągam Konspirację, gdy mam ochotę na coś szybkiego, co nie wymaga dużego zaangażowania. Zasady są proste, więc nie muszę przejmować się doświadczeniem potencjalnych uczestników.

Gra najprzyjemniejsza jest w pełnym, czteroosobowym, składzie. Mechanika z zostawianiem kart na stosach działa wtedy najlepiej. Oczywiście, da się zagrać jeden na jednego i wciąż będzie to pozytywne doświadczenie.

Podsumowując, Konspiracja. Uniwersum Abyss to bardzo przyjemny tytuł, który dostarcza sporo frajdy, pomimo niskiej złożoności. Warto go mieć, nawet jeżeli już mamy w swojej kolekcji Abyss.

Tytuł: Konspiracja: Uniwersum Abyss

Liczba graczy: 2-4

Wiek: 8+

Czas rozgrywki: 30 minut

Wydawnictwo: Rebel

 

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Rebel, więcej o grze przeczytacie tutaj.


iTrzeba zrobić edycję Abyss: Polska, gdzie mamy tylko dwie frakcje ;P

iiJeżeli nauczę się w końcu pływać to będę mógł za takiego uchodzić?

podsumowanie

Ocena
9

Komentarz

Szybka, przyjemna i prosta gra z ciekawymi mechanikami i ładnym designem.
Jakub Socała
Indywidualista, intelektualista, idealista, informatyk. Miłośnik Gothica, dobrej kuchni i eksperymentowania. Geek, nerd i kujon, co w domu wysiedzieć nie może.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu