„Pewnego razu… w Hollywood” serialem?

0
Ostatni film Quentina Tarantino zebrał sporo pozytywnych opinii. Pojawiły się jednak i takie, które twierdzą, że jest to jeden z najgorszych obrazów reżysera – nudny i przydługi. Szum wokół produkcji sprawił jednak, że Tarantiono rozważa stworzenie serialu.

Już raz reżyser wszedł do tej wody – dla Netflixa. Chodziło wtedy o produkcję Nienawistna ósemka, dodano więcej scen, przez co powstał miniserial. Teraz Tarantino rozważa, czy nie zrobić tego samego z najnowszym obrazem.

Kadr z filmu

Oczywiście na razie są to dalekie plany, nie potwierdzono jeszcze, że Quentin rzeczywiście stworzy coś takiego. Ale Brad Pitt uważa, że jest to możliwe.

Tak, mówił o tym. To całkiem podniecający pomysł.

A wy chcielibyście zobaczyć miniserial?

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.