Mądra gra. „Cortex 3” – recenzja gry

-

Muszę się wam do czegoś przyznać. Pokonała mnie gra testująca elastyczność umysłu i szybkość reakcji. Cytując wybitnego trubadura: „Jak do tego doszło, nie wiem”. Pozostaje mi się domyślać, ale nawet tu mój mózg mnie zawodzi.

Cortex 3 to kolejna już odsłona karcianki z serii gier testujących możliwości umysłów śmiałków. Niestety nie było mi dane zagrać w poprzednie części, śmiem jednak twierdzić, że działają one na bardzo podobnych zasadach. Zmieniane są tylko typy łamigłówek. Pozwala to łączyć zestawy i personalizować rozgrywkę. 

Seria jest produkowana przez Asmodee, a nad Wisłę importowana przez Rebela. Autorami gry są Johan Benvenuto i Nicolas Bourgoin.

CO zawiera gra?

Cortex 3 trafia do nas w czerwonym pudełku, naprawdę wyglądającym jak opakowanie gry dla omnibusów. Ale jeżeli nie zostaniemy tym zrażeni, wewnątrz znajdziemy osiemdziesiąt kart z łamigłówkami różnych rodzajów, dziesięć kartoników zapachowych (o tym za chwilę), instrukcję oraz układanki z obrazkiem mózgu dla każdego z uczestników.

Blankieciki są duże i wykonane z solidnej tekturki. Instrukcja jest prosta i nie pozostawia wątpliwości, wszak zasady można wyjaśnić w trzy minuty. Pod względem wykonania, nie ma się do czego przyczepić.


Realnie Trudna gra

Przygotowanie do gry rozpoczynamy od wyłożenia na stole kart zapachów. Są to specjalne kartoniki, które po potarciu pozwalają poczuć zapach nadrukowanej rzeczy. Na tym etapie nie wolno nam wąchać niczego. Mamy chwilę na zorientowanie się, jakie wonie możemy później zgadywać. Potem pozostaje potasować pozostałe blankiety i ułożyć je w zakrytym stosie. Wtedy jesteśmy gotowi do rozpoczęcia zmagań.

Rozgrywka przebiega w rundach. Najpierw jeden z nas odkrywa wierzchnią kartę ze stosu i kładzie na stole, w zasięgu każdego z uczestników. Jeśli któryś z graczy uważa, że zna rozwiązanie, zakrywa dłonią kartę i mówi odpowiedź. W przypadku podania prawidłowej – zbiera ją do swojej kolekcji. Jeżeli się pomylił, to niestety musi spasować następną rundę. W momencie, gdy jeden z nas posiada dwie karty tego samego rodzaju, otrzymuje ćwierć układanki mózgu. Osoba, która uzbiera cały obrazek, zostaje zwycięzcą.

Zadania w Cortexie na pewno są zróżnicowane. Mamy wyzwanie Orientacja, wymagające odnalezienia koloru klocka, wykorzystując strzałki na karcie. Trochę niewygodne zadanie, gdy siedzi się dookoła stołu i trzeba obracać w głowie rysunek. Następnie mamy Śledzenie Kolorów, które polega na odnalezieniu właściwego zwierzaka na postawie tła poprzednich obrazków. Kolejny typ to Intruz. Dostajemy trzy figury i musimy wskazać jedną różniącą się. Według mnie jest to najtrudniejsza misja. Ani razu nie udało mi się go wygrać. Następnie na tapet wskakuje Łączenie kształtów. Wyzwanie jest proste, należy wykombinować, które dwie figury połączone tworzą dany cel. Moja ulubiona misja to Konstelacje. Otrzymujemy grupy gwiazd w kilku kolorach i musimy wskazać najliczniejszą. Najniezwyklejsze wyzwanie to koordynacja, gdyż musimy zagrać w „papier, kamień, nożyce” z kartą. Do tego trzeba użyć właściwej dłoni! Ostatnie „zwykłe” zadanie to Arytmetyka. Na kartoniku mamy proste działania matematyczne, które musimy wykonać w głowie. Pestka.

Jeżeli podczas trwania gry zostanie odkryty kartonik oznaczający zagadkę zapachową, czempion poprzedniej rundy dostaje wyzwanie. Zakrywa oczy, a reszta graczy wybiera zapach dla niego. Śmiałek pociera kartę i musi zgadnąć źródło woni. Jeśli mu się to uda, otrzymuje kawałek układanki, a zatem gra jest warta świeczki.

EXpr3sowe partie

Cortex to bardzo przyjemna gra. Gimnastyka nad zagadkami jest ciekawą formą spędzania czasu ze znajomymi. Zadania mają niski próg wejścia, więc nie widzę barier wiekowych, chociaż naturalnie młodsi uczestnicy raczej zostaną w tyle. Oczywiście taki typ rozrywki musi odpowiadać graczom, a nie jestem pewien czy każdy będzie zadowolony.

Warto też zauważyć, że gra ma sens kiedy bawimy się zgodnie z „przeznaczeniem”. Zasady są bowiem niedopracowane. Czasem bardziej opłaca się od razu zaklepać kartę i strzelać. Uniemożliwia to wtedy prowadzącemu w punktacji zdobycie ostatniego kartonika. 

Gra dobrze się skaluje, zapewniając podobne wrażenia przy każdej przewidywanej liczbie graczy. Oczywiście im więcej uczestników, tym dłuższa partia, aczkolwiek i tak są to raczej krótkie rozgrywki. Większość z nich jesteśmy w stanie ukończyć w przerwie meczu piłkarskiego. Tak, wiem, już po Euro. Mea culpa, zaspałem.

Ciężko mi znaleźć jakieś wady tej gry. Dobrze trzyma się założeń i stawia równe wyzwanie każdemu ze śmiałków. Brakuje mi jednak jakichś fajerwerków. Nie ma w tej karciance nic charakterystycznego, co zapadłoby w pamięć. Jeżeli ktoś jednak lubi taki typ rozrywki, to polecam gorąco, zwłaszcza że gra droga nie jest. 

Tytuł: Cortex 3

Liczba graczy: 2-6

Wiek: 8+

Czas rozgrywki: 15 minut

Wydawnictwo: Rebel

 

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Rebel, więcej o grze przeczytacie tutaj.

podsumowanie

Ocena
7

Komentarz

Ciekawa gra, pozwalająca trochę poćwiczyć umysł.
Jakub Socała
Indywidualista, intelektualista, idealista, informatyk. Miłośnik Gothica, dobrej kuchni i eksperymentowania. Geek, nerd i kujon, co w domu wysiedzieć nie może.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu