Kwadratowe Diablo. „Minecraft Dungeons Hero Edition” – recenzja gry

-

Minecrafta nie trzeba nikomu przedstawiać. Żaden inny twór nie może się pochwalić tak ogromnym zainteresowaniem, utrzymującym się przez rekordowo długi czas. Po raz pierwszy tytuł ten pojawił się na rynku 18 listopada 2011 roku i okazał się przysłowiową kurą znoszącą złote jajka, dającą swoim twórcom miliardowe zyski.

Uniwersum Minecrafta podbiło świat wydawniczy będąc czymś oryginalnym i nie przypominając w swoim zamyśle innych gier, w których to producenci od lat prześcigają się w najbardziej szalonych grafikach. A tutaj dostaliśmy wielki klockowy plac zabaw, gdzie wszystko zostało wykonane głównie z sześcianów. Ale nie dajcie się zwieść, bo chociaż produkt stworzony przez zespół Mojang AB na pierwszy rzut oka wygląda brzydko i niepozornie, to jednak w rzeczywistości daje odbiorcom wręcz nieograniczone możliwości rozrywki. W jaki sposób gramy, zależy tylko od naszej wyobraźni. Możemy po prostu rozwijać ten dziwny świat, albo spróbować trybu przetrwania i walczyć z czworokątnymi stworami.

Screen z gry

To jednak nie wszystko, bo z roku na rok wierni fani Minecrafta mogą wypatrywać kolejnych nowości, które w jakiś sposób są powiązane z kanciastym uniwersum. W ostatnich miesiącach producenci postanowili zrezygnować z sandoboxa na rzecz konkretnej fabuły. I tak powstał Minecraft Dungeons – czyli kwadratowy hack’n’slash. Jeśli jesteś wielbicielem takich gier jak Baldur’s Gate czy Diablo, w tej produkcji poczujesz się jak w domu.

Ostra młócka z potworami

W odróżnieniu od pierwowzoru, w tym tytule nie ma otwartego świata i nieograniczonych wyborów. Jak w klasycznym RPGu, tutaj też dostajemy konkretną historię i kolejne lokacje do podbijania, a dominującą rolę w rozgrywce odgrywa zabijanie potworów, zdobywanie doświadczenia i rozbudowywanie statystyk postaci.


To, co łączy tę produkcję z oryginałem, to prostota! Niski próg wejścia i banalne zasady spowodują, że w tego Minecrafta może zagrać dosłownie każdy. Taka rozrywka dla całych pokoleń. Centralnym punktem wszystkich naszych podbojów jest główny obóz, z którego wyruszamy na rozmaite przygody do sąsiadujących krain. Mamy dużą dowolność w wyborze kolejności misji, a każda z nich daje nam swoje narracyjne rozpoczęcie w klimacie baśniowego fantasy. Naszym głównym celem we wszystkich lokalizacjach jest odnalezienie bramy zwiastującej koniec mapy. A na drodze będą nam stać hordy przeciwników. Lokacje są dosyć rozległe i warto zbadać każdy ich fragment, bo podążając jedynie za markerem misji dość znacząco skrócimy naszą rozgrywkę. Przy każdorazowej próbie przejścia danego miejsca dysponujemy trzema życiami, których utrata wiąże się z tym, że etap trzeba rozpocząć na nowo.

Screen z gry

Mieszajmy bronie i artefakty!

Na samym początku wybieramy swoje postacie. Nie ma tutaj klas, ani specjalnych charakterystycznych mocy danych jednostek, opieramy się tylko na wyglądzie. Wszystkie zdolności uzyskujemy wraz z przebiegiem gry, poprzez kolekcjonowanie różnych broni, zbroi i artefaktów. Slotów na wyposażenie jest sześć (broń do walki w zwarciu, broń dystansowa, pancerz i trzy artefakty), więc możliwości są mocno ograniczone, a to bywa zarówno zaletą, jak i dość istotną wadą. Dzięki miksowaniu różnych uzbrojeń i łączeniu ich efektów uzyskujemy przeróżne ataki i oryginalne umiejętności. Warto nie ograniczać się w wyborze i dużo eksperymentować.

Podczas walk potwory upuszczają (bądź znajdujemy je w skrzynkach) specjalne mikstury i jedzenie, które dają nam krótkotrwałe ulepszenia, lub odnawiają nasze punkty życia. Niestety musimy użyć je od razu po odnalezieniu, nie ma możliwości zostawienia tych zdobyczy w plecaku na gorszą chwilę. A to chyba byłoby lepszym rozwiązaniem.

Jak prezentuje się całość?

Minecraft Dungeons to naprawdę rewelacyjna gra. Taka dobrze skomponowana przygoda, która broni się sama. Prosta, wciągająca i ciekawie wykonana (o ile lubisz kwadratowy świat). Grafika jest miła dla oka, a różnego rodzaju efekty świetlne i zmieniające się warunki pogodowe robią pozytywne wrażenie. To po prostu bardzo wciągająca rozrywka dla w zasadzie całej rodziny.

Jedynie na jej nie niekorzyść działa czas, który potrzebujemy do przejścia całej kampanii. Wszystko kończymy w około pięć-sześć godzin (mniej więcej). Po finalnej lokacji i zwycięstwie mamy niby możliwość przejścia jeszcze raz całej historii na wyższym poziomie, z mocniejszymi potworami, jednak pozostawia to pewien niedosyt. Na plus fakt, że kształt lokacji generowany jest losowo, więc nawet ten sam etap będzie wyglądał odrobinę inaczej.

Screen z gry

Coś do tego…

Minecraft Dungeons dostało swój pierwszy dodatek. Wersja Hero Edition zawiera pelerynę bohatera, dwie skórki graczy, kurczaka oraz dwa pakiety rozszerzeń: Jungle Awakens i Creeping Winter. Cała dodatkowa zawartość edycji jest już dostępna, z wyjątkiem rozszerzenia Creeping Winter, które pojawi się dopiero w momencie premiery, jako darmowy plik do pobrania dla posiadaczy płyty z grą.

  • możliwość gry sieciowej i lokalnej kooperacji,
  • dobra grafika,
  • świetny, bajkowy nastój,
  • różnorodny ekwipunek, który możemy dowolnie modyfikować i ulepszać,
  • niezwykle wciągająca rozgrywka,
  • polska wersja językowa,
  • praktycznie dla każdego.

  • zbyt krótki czas kampanii,
  • dla RPGowych wyjadaczy niektórych uproszczenia będą zbyt duże,
  • brak możliwości przechowywania przedmiotów użytkowych.

Za klucz do recenzji dziękujemy firmie Cenega

podsumowanie

Ocena
8

Komentarz

„Minecraft Dungeons” to dobrze wykonany hack'n'slash w kwadratowym stylu. Niski próg wejścia i proste zasady powodują, że sama fabuła wciągnie praktycznie każdego, niezależnie od wieku. Niby nic odkrywczego, a jednak zapewnia rozrywkę na kilka godzin. Warto siąść i zagrać.
Weronika Penar
Weronika Penarhttps://recenzowniaksiazkowa.blogspot.com/
Z zawodu behawiorystka i badaczka kociego zachowania -  nic co kocie, nie jest jej obce. Z zamiłowania czytelniczka dobrych kryminałów i książek przygodowych, kinomaniaczka i ciągła podróżniczka. Jeśli nie biega na swojej uczelni, nie uczy studentów lub nie czyta pod kocem książek, to na pewno podróżuje, szukając swojego miejsca w świecie.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu