Jak nauczyć się doceniać małe rzeczy? „Małe szczęścia” – recenzja filmu

-

W dzisiejszych czasach ludzie żyją w biegu, nie mają czasu, swoją uwagę skupiają na celach, zapominając o kolektywie, który posiadają blisko. Co jest w tym wszystkim najgorsze? Chyba fakt, że patrzą na różnych osobników z zazdrością, nie cieszą się z sukcesów przyjaciół czy członków rodziny, nie wspominając już o pozostałych osobach. Ich ambicja i ego są na tyle wybujałe, że uważają siebie za lepszych od innych.
Ciche marzenia

Lea to skromna osoba, na pierwszy rzut oka wydaje się przeciętna i pozbawiona życiowego celu. Egzystuje z dnia na dzień, nie goni za marzeniami, jej uwagę pochłania codzienność. Kobieta pracuje w centrum handlowym jako sprzedawczyni w jednym ze sklepów. Podczas przerwy śniadaniowej lubi obserwować ludzi. Jest bardzo spostrzegawcza i widzi więcej od innych. Oglądając przechadzających się po sklepach kupujących, dostrzega historie stojące za nimi, swoje uwagi notuje w małym, podręcznym notesie. Początkowo są to niepołączone ze sobą zdania. Pewnego dnia wpada na pomysł, aby z zapisanych rzeczy stworzyć spójną opowieść.

„Małe szczęścia”, reż. Daniel Cohen

Miłość

Główna bohaterka ma przy sobie ukochanego partnera oraz przyjaciół. Kryje się przed nimi ze swoimi artystycznymi zapędami, podświadomie boi się bowiem ich reakcji. Przez najbliższe otoczenie odbierana jako osoba niezdecydowana i nie wiedząca, czego chce od życia. Partner bywa wobec niej krytyczny, znajomi nigdy nie stają w jej obronie. Jako przyjaciółka i partnerka, jest bardzo wyrozumiała dla swoich bliskich, zawsze stara się wszystkich wytłumaczyć i znaleźć korzystne objaśnienie ich zachowania. Poznając Leę, mamy wrażenie, że należy do osób bardzo skryta i nie wierzy w siebie.

Ludzka mentalność

Reżyser w swojej produkcji zagłębia się w ludzką psychikę, sięga po najbardziej utarte schematy dotyczące osobowości człowieka. Nie od dziś wiemy, że bywamy zazdrośni o czyjś sukces, nie potrafimy się cieszyć, kiedy on nie przytrafia się nam. Zdarza się nam być chimerycznymi i ciągle szukamy najlepszej drogi na szczyt, chcemy wyróżnić się wśród innych i być w czymś lepszymi od pozostałych. Małe szczęścia idealnie oddają emocje, jakie towarzyszą bohaterom, kiedy ci dowiadują się, że osoba z ich otoczenia osiąga sukces, co najbardziej zaskakujące jest to postać najmniej przez nich “podejrzewana” o posiadanie jakiś talentów. Film przedstawia także blaski i cienie przyjaźni między postaciami. Dwie kobiety znają się od szkoły i wiedzą o sobie wszystko, a przynajmniej tak im się wydaje, jednak rzeczywistość okazuje się zupełnie odmienna.


„Małe szczęścia”, reż. Daniel Cohen

W krzywym zwierciadle

Autor w swoim obrazie pokazuje świat współczesnych relacji międzyludzkich jako plątaninę różnych odczuć. Z jednej strony dostrzegamy pozytywny, mały uporządkowany ekosystem Lei, a z drugiej skrywane emocje wypływają na wierzch, kiedy główna bohaterka osiąga sukces. W takim momencie warto zastanowić się nad relacjami, jakie sami budujemy, czy są powierzchowne, czy przetrwają to, że najbliższa nam persona coś zdobyła, czy pozostają trwałe i nie dadzą się zniszczyć przez zmiany, które będziemy doświadczać na rozlicznych etapach życia? To wszystko ofiarowuje nam szczególną okazję do rozmyślań nad nami samymi. Małe szczęścia to tak naprawdę obraz o kompilacjach małych rzeczach, jakie mamy we własnym życiu, to one wręczają prawdziwe szczęście, które nie zawsze potrafimy dostrzec i docenić.

małe szczęścia

Tytuł oryginalny: Le bonheur des uns…

Reżyseria: Daniel Cohen

Rok światowej premiery: 2020

Czas trwania: 1 godzina 40 minut

podsumowanie

Ocena
10

Komentarz

Melodyjny język francuski, codzienne ludzkie rozterki połączone z pięknym morałem to właśnie są Małe szczęścia. Film z gatunku must see, który każdy powinien obejrzeć niezależnie od tego, czy preferuje tego typu produkcje. Oprócz intrygującej fabuły, pojawia się pełno zabawnych scen.
Roksana Zielińska
Roksana Zielińska
Romantyczka, ceniąca sobie świat nauki. Zakochana w neurologii, neurobiologii, psychologii, filozofii, fizyce kwantowej, kosmosie oraz wszystkim, co związane z ludzkim mózgiem. Przy czym pożeraczka książek oraz komiksów. Nerd i geek w jednym ciele. A to nie koniec jej pasji. W wolnym czasie, o ile go ma, pisze listy z ludźmi z całego świata, ogląda seriale na Netflixie, haftuje, fotografuje.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu