Ile razy trzeba poczuć to coś, aby wreszcie się zakochać? „Odwrotność nieodwzajemnienia” – recenzja książki

-

Zawsze marzyłam o tym, aby mieć bliźniaczkę. Więź, jaka łączy takie rodzeństwa jest na tyle wyjątkowa i unikalna, że tylko te dwie osoby są w stanie ją zrozumieć.

Często siostry całkiem się od siebie różnią pod względem charakteru. Jedna będzie wolała ostrzejszą muzykę, a ta druga – spokojniejszą, czy klasyczne nuty. Pomimo wielu różnic i tak pozostaną rodziną, a wsparcie, jakie mogą sobie zaoferować sprawia, że ich życie staje się dużo lepsze. Becky Albertalli stworzyła historię, która bazuje właśnie na motywie sióstr bliźniaczek. Pokazuje, jak czuje się jedna z nich, gdy druga się zakochuje. Dziewczyny nie spędzają już ze sobą tak dużo czasu, przez co jedna z nich czuje się osamotniona i odrzucona. Brzmi to jak temat znany każdemu, a mimo to autorce udaje się go pokazać w nowym świetle.

Pierwsze miłości

Molly Peskin-Suso wie wszystko o nieodwzajemnionej miłości, ponieważ była już zakochana jakieś dwadzieścia siedem razy. Ani razu nie odważyła się jednak wyznać swoich uczuć. Jej siostra, Cassie, postanawia więc Molly wyswatać. Ten plan jednak rujnuje Reid, uwielbiający fantastykę nastolatek, na którego dziewczyny dotychczas nie zwracały uwagi. Między nim a Molly pojawia się chemia. Czy bohaterce wreszcie uda się zakochać z wzajemnością i przeżyć swój pierwszy pocałunek?

Ta powieść ma naprawdę prostą fabułę, dzięki czemu nie zdaje się być  przerysowana. W wielu książkach młodzieżowych wątek miłosny jest pokazywany niezwykle sztucznie. Myślę, że to właśnie największa zaleta tego tytułu – autorka nie idealizuje postaci, nie każe im mierzyć się z problemami, z jakimi przeciętny człowiek nie dałby sobie rady. Łatwo nam zrozumieć punkt widzenia bohaterów i postawić się na ich miejscu.

Trudny okres

Becky Albertalli porusza w Odwrotność nieodwzajemnienia wiele problemów, jakie nurtują nastolatki podczas trudnego dla nich okresu dojrzewania. Możemy zauważyć, że główna bohaterka nie wpisuje się w typowe dla naszych czasów kanony piękna, nie jest „instagramową modelką” i nie stara się być kimś, kim nie będzie. Autorka podkreśla indywidualne cechy protagonistki tak w kwestii wyglądu, jak też zachowania. Molly jest naprawdę dobrze wykreowaną postacią, pokazującą nam, jak źle traktowane są osoby z nawet niewielką nadwagą.

Ważny jest tu również wątek pokazujący, jak bliźniaczki dogadują się ze swoimi rodzicami, bo rodzina ma przecież znaczący wpływ na życie nastolatek. Podoba mi się, że autorka ukazuje ich relacje, ponieważ często zdarza się, że pisarze pomijają jakiekolwiek wzmianki o bliskich. To irytujące, gdy czyta się kolejną powieść, w której główny bohater stracił rodziców w wypadku. Rozumiem, że taki zabieg ułatwia pracę, ale czytelnika może odstraszyć. Na szczęście Odwrotność nieodwzajemnienia nie cierpi na tę przypadłość. 


Wszystko się zgadza

Mimo że jest to powieść skierowana do młodzieży, to bawiłam się przy niej naprawdę dobrze. Książka idealnie trafia do grupy docelowej i wpasowuje się w trendy panujące w sferze czytelniczej. Dziewczęta będą mogły utożsamiać się z główną bohaterką i szukać odpowiedzi na ważne dla siebie pytania. Książka jest napisana w taki sposób, że każdy się w niej odnajdzie i się nie zanudzi. Autorka dobrze ułożyła poszczególne wydarzenia, dzięki czemu zawsze coś się dzieje, a czytelnik nie ma chwili na nudę. 

Pisarka ma na koncie jeszcze inne powieści. Odwrotność nieodwzajemnienia wypada nieco gorzej w porównaniu choćby do Simona oraz innych homo sapiens, ale i tak jest naprawdę dobrze. Oczywiście wątek LGBT+ tutaj również się pojawia, jednak nie wybija się ponad główne wątki. Omawiany tytuł to idealna książka dla nastolatek.

 

Tytuł: Odwrotność nieodwzajemnienia

Autor: Becky Albertalli

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Liczba stron: 332

ISBN: 9788365830524

podsumowanie

Ocena
7

Komentarz

„Odwrotność nieodwzajemnienia” to powieść skierowana do nastolatek i wydaje się, że dobrze trafia do grupy docelowej. Jest to książka, przy której można się świetnie bawić.
Patrycja Szustak
Jest najprawdziwszym hobbitem, który kocha wszelkie zwierzęta, a najbardziej koty (jakby mogła wybrać swoje kolejne wcielenie, zostałaby grubym kotem). Przemieniła swój pokój w bibliotekę, na niekorzyść pleców mężczyzn, którzy musieli wnosić te wszystkie książki. Jej wzrost ułatwia zawinięcie się w kokon i oglądanie filmów oraz seriali całymi dniami. Lubi dobrą kawę, jednak jest zbyt leniwa, żeby ją zaparzyć.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu