Francuski efekt pandy w polskim wydaniu. ,,Efekt Pandy” – recenzja książki

-

Każda kobieta marzy, aby spędzić kilka przyjemnych chwil w spa. Maseczki, masaże, gorące kamienie, przystojni mężczyźni prowadzący zajęcia fitness. Zaznać relaksu, wyciszenia i odpoczynku. Luksusowy pokój w odległych górach, świeże powietrze – aż nie chce się wracać. W takich oddalonych uzdrowiskach w górskiej głuszy może się wydarzyć wszystko, a wtedy cały ten święty spokój odchodzi w niepamięć.
Cztery kobiety i pies

Główna bohaterka Efektu Pandy, Tereska Trawna zostaje wyciągnięta na babski wyjazd do spa. Jej matka, teściowa oraz córka Tereski i pies wyruszają w podróż, aby zaznać choć trochę świętego spokoju. Tereska oczywiście z całym swoim wybuchowym charakterem ma dość sceptyczne podejście. Ma świadomość, że w tym składzie nie zazna relaksu. Jednakże namówiona przez męża i „wygoniona” z domu bierze udział w eskapadzie, nie mając pojęcia, w co się wpakowała i co ją czeka.

Wino, buraki, pies i mleko

Tereska to kobieta z mocnym charakterem i brakiem opanowania. Największym bodźcem, który powoduje u niej wybuch sarkazmu i kąśliwości, jest jej własna matka. Marta Kisiel stworzyła kobietę pragnącą dopasować się do norm i normalnego życia, co słabo jej wychodzi, przez co jej osobowość jest wyrazista i żywa. Ona jest sobą, ale to jest na niej trudne z tak silnymi cechami i stanowczością odziedziczoną w genach rodzinnych. Matka Tereski i główna bohaterka są do siebie bardzo podobne, z tą różnicą, że nie potrafi zaakceptować krytyki, uważając się za lepszą od innych, co w głównej bohaterce budzi odruchy obronne. Mira, z kolei, jest o wiele spokojniejszą dziewoją, ma w miarę chłodne podejście do spraw i potrafi uspokoić ogniste charaktery matki i ciotki. To trio, pomimo różnicy poglądów oraz osobowości, jest zgrane tak bardzo, że trzymają się razem nawet w najtrudniejszych chwilach.

Gbur, cizia, maseczka z pandy

Spa, które wybrały główne bohaterki, znajduje się w górskich, wśród pięknych krajobrazów. W zasadzie powinny znaleźć tam spokój, ciszę, pachnący las i ćwierkające ptaszki, lecz przekorny los oferuje kurort z reklamami turystycznymi, pokojami i miasteczkiem obleganym przez przyjezdnych. Za to spa na szczęście osadzono na uboczu, co się bardzo podoba sąsiadowi lokatorek, ale nie pewnemu domniemanemu trupowi. Akcja książki rozgrywa się bardzo szybko, z jeden sytuacji czytelnik od razu jest przenoszony do drugiej. Bohaterki pakują się w absurdalne sytuacje, ale również prowadzą ciągle karkołomne przekomarzanki słowne wprowadzające innych w zakłopotanie lub strach. Kisiel z wdziękiem i urokiem sypie komedią w niemal każdym rozdziale, wywołując napady śmiechu w tak poważnym temacie, jak szukanie przestępcy. Autorka w niniejszej historii przedstawia fabułę kryminalną. Co prawda, pierwsze strony nie wróżą kryminału a komedię absurdalną przy której każdy facet wymięknie. Dopiero w dalszych rozdziałach czytelnik powoli odkrywa, że akcja ma drugie dno, a nawet i trzecie, zakopane w leśnych ostępach.

Panda na wypasie. Podsumowanie

Marta Kisiel w nowej powieści wspięła się na wyżyny komedii kryminalnej. Fabuła zawiera wszystkie cechy, które powinna mieć każda szanująca się kryminalna intryga. Podejrzany typek sąsiad, zniknięcie sąsiadki, dziwne ślady w samochodzie i wokół domku, bohaterka z zacięciem detektywistycznym obecna, czyli kryminał, jakiego pragną czytelnicy złaknieni intrygi, tajemnicy, niebezpieczeństwa i krwi. Pisarka dosypała jeszcze kilka ton dobrego humoru, komizmu oraz dialogów podszytymi sarkazmem i docinkami między bohaterkami. Historia poszukiwania domniemanego trupa nie została „zamieciona w tło”, a wydarzenia są przedstawione jasno i logicznie, co czasem dziwi, gdy czyta się o wybrykach głównych bohaterek.

efekt pandyTytuł: Efekt pandy


Autor: Marta Kisiel

Wydawnictwo: WAB

Ilość stron: 352

ISBN: 978-83-280-9085-9

Więcej informacji TUTAJ

podsumowanie

Ocena
10

Komentarz

Książkę Marty Kisiel oceniam na pełną dziesiątkę. Pisarka posiada wielki talent do opisywania komicznych scen i pisania dialogów tak, że czytelnik wciąż się uśmiecha, a czasem nawet rechocze. „Efekt pandy” jest prosto i jasno napisana, przyjemnie się czyta w domowym zaciszu z kotem i kocykiem. Można ją polecić na jesienne wieczory z kawą lub herbatą, byleby nie z winem, dość trudno go sprać po parsknięciu śmiechem podczas czytania.
Patrycja Surahttps://tangozycia.blogspot.com/
Z zawodu administratywistka zakochana w tańcu towarzyskim i teatrze. Zawsze wynajdzie ciekawe wydarzenia i imprezy nie tylko w Krakowie ale w Polsce. Pełna sarkastycznego i wiedźmowatego humoru osóbka, która znajdzie dla każdego coś dobrego. Pisze recenzje spektakli i książek oraz felietony. Prowadzi bloga w formie powieści oraz stronę na FB: Krakowska Wiedźma.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu

Książkę Marty Kisiel oceniam na pełną dziesiątkę. Pisarka posiada wielki talent do opisywania komicznych scen i pisania dialogów tak, że czytelnik wciąż się uśmiecha, a czasem nawet rechocze. „Efekt pandy” jest prosto i jasno napisana, przyjemnie się czyta w domowym zaciszu z kotem i kocykiem. Można ją polecić na jesienne wieczory z kawą lub herbatą, byleby nie z winem, dość trudno go sprać po parsknięciu śmiechem podczas czytania.Francuski efekt pandy w polskim wydaniu. ,,Efekt Pandy” – recenzja książki