Biały wilk nadchodzi. „Nowa Fantastyka” 12/2019 – recenzja magazynu

-

Po jesiennych grzybkach czas na zimowe pierniczki. Grudniowy numer „Nowej Fantastyki” nie jest jednak tak mroźny, jak się wydaje, bo aż obfituje w gorące artykuły, felietony, zapowiedzi nie tylko książkowe, ale filmowe i serialowe.
Z daleka usłyszano tęskne wycie wilka

Już na samym początku czytelnik zostaje zasypany artykułami na temat Wiedźmina, planu filmowego, aktorów i samego Andrzeja Sapkowskiego. Marcin Zwierzchowski przeprowadził wywiad z producentką i showrunnerką Lauren Hissrich oraz producentem kreatywnym, Tomaszem Bagińskim. Na samym początku pada pytanie, czym się różni powieść Sapkowskiego od typowej fantastyki i przeniesienia tego do Netflixa. Jak się okazuje to nie takie proste i przyjemne. Twórcy zgodnie twierdzą, że musieli włożyć dużo wysiłku, aby stworzyć potwory opisane w książce. Jedne wykreowano komputerowo a inne to efekty specjalne lub połączenie tych dwóch technik. Najbardziej dumni są z ukazania magii w grze aktorskiej. Hissrich od razu postanowiła, że serial  oprze na pięcioksięgu Wiedźmina i do niego dodadzą wątki związane z historią i głównym bohaterem. Jednocześnie producentka chciała pokazać rozbitą rodzinę postaci i ich cierpienie, w wywiadzie padło też pytanie o kostiumy żołnierzy. Showrunnerka zadbała o każdy szczegół ich stroju i wiernie odtworzyła detale na podstawie książki oraz rozmów z Sapkowskim. Serial będzie trzymał w napięciu już od pierwszego odcinka zapowiedzianego na 20 grudnia 2019 roku.

Wilk nadchodzi po trzydziestu trzech latach

Następnie przeczytamy wywiad Zwierzchowskiego z twórcą Wiedźmina, Andrzejem Sapkowskim. W rozmowie poruszono też mit „słowiańskości” i oglądanych seriali przez pisarza. Dokładnie 33 lata temu na łamach ”Nowej Fantastyki„ można było przeczytać pierwsze opowiadanie ze świata Wiedźmina. Co ciekawe, Sapkowski na początku nie był przychylnie nastawiony do ekranizacji swoich powieści. Jak twierdzi, myślał, że to kolejna fanowska produkcja, a on chciał rozmawiać tylko z poważnymi producentami, dopiero Tomasz Bagiński przekonał go do swojego pomysłu. Pozostawił również wolną rękę producentom Netflixa i nie ingerował w samo powstawanie serialu. Autor odwiedził plan zdjęciowy i przyznał, że był poruszony skalą planu zdjęciowego, kostiumami, aktorami oraz ich charakteryzacją. Hissrich udostępniła mu wszystkie scenariusze odcinków, dzięki czemu miał możliwość wprowadzania poprawek do tekstu, dialogów oraz wskazówek co do samego odegrania. Pod koniec wywiadu zapytany o seriale, które ogląda, Sapkowski przedstawił listę swoich ulubionych, z Grą o tron na szczycie. Z samego wywiadu można wywnioskować, że jest dumny z faktu, iż jego powieści zostaną zekranizowane, ale zostawia przestrzeń na porażkę, nie chcąc się zawieść przez wygórowane oczekiwania. Kilkukrotnie próbowano już zekranizować sagę, ale sam świat Wiedźmina jest specyficzny z trudnym do oddania klimatem.

W mroku kroczy samotny wilk

To nie wszystkie wywiady związane z serialowym Wiedźminem. Zwierzchowski rozmawiał również z Tomaszem Bagińskim o jego przygodzie z Geraltem i łącznika z Polską na planie Netlixowego Wiedźmina. Wszystko zaczęło się dla niego od opowiadania przeczytanego na łamach ”Nowej Fantastyki„. Producent przyznał, że na początku Wiedźmin miał być polskim filmem, ale potem zauważył, że pięcioksiąg jest świetnym materiałem na serial. Długo musiał przekonywać Andrzeja Sapkowskiego, aby zgodził się na ekranizację. Gdy mieli finalizować umowę, na scenę wkroczył Netflix i dał gwarancję zrealizowania i ukończenia projektu w pełni. Bagiński potwierdza, że większość scen nagrywano w Budapeszcie, ponieważ w Polsce nie ma odpowiednich studiów filmowych. W zasadzie tylko jeden epizod nagrywano w Polsce, a dokładnie na zamku w Ogrodzieńcu. Bagiński zapewnił że będzie dążył do tego, aby jak najwięcej scen nagrywano w naszym kraju

Coś się kończy, coś się zaczyna

Ostatni wywiad nosi tytuł Wiedźmin – kobieca perspektywa, Zwierzchowskiego przeprowadził go z aktorkami odgrywającymi Ciri – Freyą Allan – oraz, Yennefer – Anya Chalotra, jak też ze wspomnianą już Lauren Hissrich. Z artykułu czytelnik dowiaduje się, jak producentka widzi kobiet w świecie wiedźmina oraz w jaki sposób odtwórczynie głównych ról konstruowały swoje postacie. Wszystkie trzy są pod wrażeniem siły kobiet w książkach Sapkowskiego. Allan wykreowała bardzo kobiecą główną bohaterkę, ale też osobę, która ma w sobie siłę i odwagę. Chalotra za to wykreowała amazonkę radzącą sobie w najtrudniejszych zadaniach, umiejącą walczyć, bronić nie tylko siebie, ale też przyjaciół. Obie aktorki utożsamiły się ze swoimi bohaterkami oraz zżyły z nimi. Długo zajęło im stworzenie charakteru i osobowości. Odtwórczyni Yennefer miała utrudnione zadanie, ponieważ Sapkowski nigdy nie opisał jej przeszłości, przez co nie wiadomo, co ją ukształtowało.  A musiała pokazać przemianę swojej bohaterki. Zapytane o ulubioną postać w Wiedźminie zgodnie oznajmiły: Jaskier! Porównywały przyjaźń Geralta i barda do tej łączącą Shreka i Osła.


Wilk kroczy wśród gwiazd

Grudniowy numer ”Nowej Fantastyki„ prezentuje czytelnikowi trzy polskie opowiadania oraz cztery zagraniczne historie.

Pierwszym polskim opowiadaniem są Zakamarki Tomasza Kołodziejczaka. Czytelnik przenosi się na stację kosmiczną i towarzyszy głównemu bohaterowi podczas przygotowań do lotu poza czarną dziurę. Główny bohater zastanawia się, co odkryje i czy zdąży przed śmiercią dokonać wielkiego odkrycia. Pomiędzy przemyśleniami astronauty czytamy pojęcia związane z kosmosem, światem i fizyką, aż czytelnik przypomina sobie szkołę i lekcje fizyki.

W drugim opowiadaniu nie opuszczamy kosmosu, za to wędrujemy w przyszłość. Tomasz Suwalski i jego Pojutrze przedstawia czytelnikowi świat pełen komputerów, sztucznej inteligencji, w którym podróże kosmiczne są na porządku dziennym. Główny bohater, pragnąc przeżyć, bo wciąż prześladowały go niepowodzenia w pracy, interesach i w życiu, chwyta się ostatniej deski ratunku i wyrusza w podróż, aby zarobić pieniądze. Nie opuszcza go pech, firma bankrutuje, a on sam nie może wrócić na Ziemię, do córki. Jedynym ratunkiem staje się zorganizowanie połączenia telepatycznego z kimś na odległej planecie, wezwanie pomocy oraz skontaktowania się z córką.

Trzecia historia sprowadza czytelnika na Ziemię. Tomasz Smyk w opowiadaniu Miasto Sług czytamy o małej dziewczynce, która zostaje sprzedana czarnoksiężnikowi,  jako niewolnica, aby mógł czerpać magiczną moc z jej siły. W mieście należącym do czarnoksiężnika następuje seria tajemniczych zgonów wśród sług maga. Zaufany łowca niewolników prowadzi śledztwo i tylko zbiegiem okoliczności udaje mu się złapać sprawcę, ale niespodziewany obrót sprawy niszczy wszystko, na co pracował łowca.

Babilon Dave’a Hutchinsona rozpoczyna prozę zagraniczną. Główny bohater szuka wolności i ucieka ze swojego kraju na łodzi. Porzuca rodzinę, aby wieść lepsze życie. Dzięki jednemu ziarenku drzewa przeistacza się w innego człowieka. Technologia wprowadza w jego ciało nowe komórki, krew, nerwy. Gdy się budzi, jest innym człowiekiem, lepszym, a jego zadaniem jest stworzenie nowego świata dla siebie i rodziny.

Naomi Novik w Błogosławieństwach przenosi nas w świat wróżek, magii, rycerzy oraz dam. W tej krainie każdy człowiek pragnie otrzymać błogosławieństwo od magicznego elfa, dlatego zaprasza się je na wystawne obiady, czy kolacje w dniu chrztu dziecka. Pewna matka zapragnęła dla swojej córki jak najpiękniejszego życia i wydała wystawny poczęstunek na ich cześć, a przybyło ich aż cztery. Każda z nich w ramach podziękowań wypowiedziała błogosławieństwo, ale nikt nie przewidział, jakie będą konsekwencje ich słów. Dziewczyna dorasta, ale jej życie pozostawiało wiele do życzenia.

Kolejne opowiadanie ponownie zabiera nas w kosmos i w podróż międzygalaktyczną. Prawo wolnego wypasu Denis Tichij opisał swój świat z przyszłości pełen technologii i nanotechnologii, oraz statków kosmicznych. Ludzie stali się pożywieniem dla obcej cywilizacji i niewolnikami, ale nie poddają się w walce o odzyskanie wolność. Robią wszystko, aby przetrwać i pokonać najeźdźcę.

W naszym świecie jest wiele przypadków tyrani i despotyzmu, co idealnie obrazuje historia Słońce na wygnaniu Catherynne M. Valente. W pewnym kraju, Słońce zaczęło zbyt mocno ogrzewać ludzi, wręcz spalało ich na popiół, a mieszkańcy z nadzieją oczekiwali na ratunek od swojego króla. Ten, zamiast pomóc, nakazuje poddanym ubierać się tak, jakby było zimno – swoim rozkazem próbując przemieniając ciepło w zimno. Obraca wszystko przeciwko Słońcu, wykreśla słowa i zakazuje mówić o nim. W końcu stawia Słońce przed sądem i to on sam jest oskarżycielem, ale jego walka jest nierówna.

Wilk na skraju wędrówki po niezliczonych światach

W swoi felietonie Rafał Kosik Trudne znaczy łatwe, zastanawia się, czy sztuczna inteligencja jest w stanie zastąpić człowieka w pracy, życiu oraz w prostych czynnościach. Dochodzi do wniosku, że gdyby wykonywałaby wszystkie czynności za nas to talent, zainteresowanie, oraz praca twórcza  nie miałaby sensu, technologia uznałaby, że nie jesteśmy do niczego potrzebni i nas usunęła.

Tomasz Kołodziejczak w Zatkanych tętnicach opisuje popkulturowy świat. Zauważa, że ten gatunek kultury jest za bardzo zaśmiecony i tak naprawdę stracił, to coś, co go wyróżniało. W dobie Internetu, wręcz natychmiastowy dostęp do wszelkiego rodzaju informacji mamy możliwość sięgania po komiksy, seriale, książki. Kołodziejczak wspominał, jak za dawnych lat, oczekiwało się na komiks o Asteriksie, kolejnego Neila Gaimana albo belgijski komiks Bernarda Dumonta Hugo. Teraz każdy może ściągnąć i zamówić kolejne przygody a strefa popkultury wciąż się rozrasta.

Czas na kino i felieton Łukasza Orbitowskiego o krótkim tytule Rany boskie. Autor w krótkich słowach opisuje film Rany. Fabuła rozpoczyna się od zwykłego spotkania przyjaciół w barze i jeden z nich pozostawia telefon i to on staje się główną przyczyną horroru. Ciemność zaczyna pożerać przyjaciółkę głównego bohatera, a on w walce o nią nie zauważa, że mrok pochłania także jego. Czytając ten felieton odniosłam wrażenie że autor streścił film a potem stwierdził: a dodam kilka słów od siebie by namieszać i wprawić w konsternację czytelnika.

Wilk dotarł do celu wędrówki. Podsumowanie

Grudniowa „Nowa Fantastyka” serwuje czytelnikom obfitość artykułów na temat Wiedźmina. Ta produkcja Netflixa skradła całą uwagę redaktorów magazynu. Można przeczytać wywiady prosto z planu zdjęciowego, z aktorkami, oraz samym Andrzejem Sapkowskim. Opowiadania przenoszą czytelnika w kosmos i odległą przyszłość do świata kosmicznej technologii, nanotechnologii i obcej cywilizacji. Felietony dodają oddechu i odrywają myśli od Wiedźmina.

Samotne wycie wilka wśród gwiazd. Ocena 10/10

„Nowa Fantastyka” w grudniu rozgrzewa do czerwoności oczekiwanie na Netflixowego „Wiedźmina”. Każdy tekst poświęcono tej właśnie produkcji. Magazyn otrzymuje ode mnie 10/10, ponieważ zaspokaja ciekawość odnośnie serialu oraz odpowiada na pytania, które mają czytelnicy. Dodatkowo podgrzewa również atmosferę oczekiwania. Inne artykuły, felietony i opowiadania pozwalają złapać oddech i oderwać myśli od Geralta, chociaż to numer jeden w grudniowym wydaniu czasopisma.

Patrycja Surahttps://tangozycia.blogspot.com/
Z zawodu administratywistka zakochana w tańcu towarzyskim i teatrze. Zawsze wynajdzie ciekawe wydarzenia i imprezy nie tylko w Krakowie ale w Polsce. Pełna sarkastycznego i wiedźmowatego humoru osóbka, która znajdzie dla każdego coś dobrego. Pisze recenzje spektakli i książek oraz felietony. Prowadzi bloga w formie powieści oraz stronę na FB: Krakowska Wiedźma.

Inne artykuły tego redaktora

Odpowiedz

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Uzupełnij komentarz!
Podaj imię

UWAGA! Komentarze przechodzą wstępną weryfikację i pojawiają się na stronie z opóźnieniem.

Popularne w tym tygodniu