Top 5 seriali o łowcach

Są silni, nieustraszeni, dbają o nasze bezpieczeństwo. Kiedy masz problem z duchami, zmorami, wampirami, wilkołakami czy innymi nadprzyrodzonymi bytami, dzwonisz po nich! Nie, nie mam na myśli Ghostbusters, tylko wykwalifikowane osoby, które dokładnie wiedzą, co robią. 

Niektórzy pochodzą z innej epoki, jeszcze inni mają polowanie na demony we krwi, kolejni dowiedzieli się o swoim przeznaczeniu, kiedy byli już dorośli, a następni kochają skarby. Wszystkim im przyświeca jednak jeden cel – eliminacja zagrożenia ze strony krwiożerczych istot. Jeśli jesteś zombie wegetarianinem, nie musisz się bać, o ile nie zaczniesz nocami szukać kulinarnej radości w głowach żyjących osób.

Przed wami top 5 seriali o… łowcach! Let the hunt begin!!!

1. Supernatural

Ile to już lat bracia Winchester (w tych rolach cudowni i niepowtarzalni Jensen Ackles i Jared Padalecki) ratują damy z opresji, i nie tylko. Ile to już lat umierają i zostają wskrzeszeni? Ile to już lat… No dobrze, Supernatural ma na swoim koncie całkiem pokaźną liczbę epizodów (tych mniej i bardziej udanych). Jedno jest jednak pewne – cały czas chce się oglądać ich przygody. Tu siekną wilkołaka, tam zaprzyjaźnią się z aniołem, a nawet samym Królem Piekła, tutaj zakochają się w demonicy. Braterska więź nie zawsze jest silna, jednak nawet po największej burzy ta dwójka odnajdzie drogę do siebie. Brzmi romantycznie, prawda? Nie dajcie się jednak zwieść! Może to i przystojne chłopaki, ale wiedzą, jak skopać bestii zadek. The CW obwieściło ostatnio, że powstanie czternasty (!!!!) sezon przygód braci W. A to oznacza, że ich walka ze złem tego świata, tym magicznym oczywiście, jeszcze się nie znudziła.

2. Shadowhunters

Tym razem w szranki stają łowcy z kroplą, i to nie jedną, anielskiej krwi w żyłach. Mamy też całkiem pokaźną liczbę run (tak, też chciałabym takie) i broń, która robi wrażenie (nadal marzę o łuku Aleca pod choinkę). Serial oparty na cyklu Cassandry Clare już dawno prześcignął literacki pierwowzór. Po pierwsze postaci są o wiele ciekawsze (MALEC forever), po drugie fabuła okazała się spójniejsza, po trzecie dobrze się bawię, oglądając tę produkcję, podczas czytania miałam momenty zwątpienia w intencje i umiejętności pisarki. Wampiry, wilkołaki, czarownicy, wróżki… I demony, mnóstwo demonów, z którymi walczą nasi Nefilim. Każdy epizod to istna jazda bez trzymanki, a przy tym pojawia się tyle dramatów. Miłość i walka nie idą w parze? Kłamstwo!

3. Grimm

Gdybyś był policjantem i nagle dowiedział się, że twoim zadaniem jest walka ze złem tego świata? Ale uwaga, nie taki zwykłym, czającym się na rogu ulic, zamaskowanym, tym potrafi zająć się każdy gliniarz. Mam tutaj na myśli coś bardziej… magicznego. Pewnego pięknego dnia, choć nie dla naszego bohatera, Nick Burkhardt dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu. Wie, że jego zadanie nie polega tylko na łapaniu przestępców z podwórka i machaniu odznakom, nie. On został stworzony do wyższych celów – walce z potworami. Wprawdzie serial dobiegł już końca, jednak nie oznacza to, że pamięć o nim przeminęła. To dobra produkcja, z ciekawym podejściem do baśni i urban legends. Gorąco polecam!

4. Sleepy Hollow

Ichabod Crane to dość specyficzny… łowca. Został zabity, potem po prawie trzystu latach (dokładnie dwustu pięćdziesięciu) wskrzeszono go. Możecie sobie tylko wyobrazić, jak się czuł, kiedy znalazł się w zupełnie innej rzeczywistości. Wiecie – komputery, telefony komórkowe, hałaśliwe samochody, wielkie latające bestie. Za dużo jak na głowę jednego wskrzeszonego człowieka. Wiecie ile odcinków zajęło mu zmienienie fryzury na bardziej współczesną. Tak, to właśnie tego momentu wyczekiwałam z utęsknieniem! Nie oceniajcie mnie. Niestety serial ściągnięto po kilku sezonach. W pewnym momencie historia nie do końca się kleiła, więc nie dziwię się, że twórcy postanowili ją zakończyć. Ja jednak lubię ten serial i jeszcze kiedyś go sobie odświeżę.

5. Constantine

Wiem, serial skasowano po pierwszym sezonie. Uważam to jednak za wielki błąd, którego nigdy nie wybaczę. Bo Constantine to łowca idealny – czarujący, sarkastyczny,nieobliczalny. Powiedzcie, co może się w nim nie podobać? Na szczęście stacja The CW dostrzegła potencjał tkwiący w tej postaci, a dokładniej w grającym ją aktorze – Matcie Ryanie. I tak oto bohater pojawił się najpierw w jednym z odcinków Arrow, a teraz w kilku epizodach Legends of Tomorrow. A na tym się nie skończy. Nie można zmarnować takiej postaci. To najlepszy z łowców na tej liście!

A kogo wy dodalibyście do listy serialowych łowców?

Monika Doerre

Monika Doerre

Dawno, dawno temu odkryłam magię książek. Teraz jestem dumnym książkoholikiem i nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania przynajmniej kilku stron jakiejś historii. Później odkryłam seriale (filmy już znała i kochała). I wpadłam po uszy. Bo przecież wielką nieskończoną miłością można obdarzyć wiele światów, nieskończoną ilość bohaterów i bohaterek.

Komentarze

  • Agnieszka Michalska
    8 kwietnia 2018 at 18:33
    Permalink

    Same najlepsze seriale! 😀

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.