Top 5 książek z motywem biblioteki

Jeżeli tak jak my kochacie książki, na pewno lubicie czasem sięgnąć po pozycje, w których są one również ważne dla bohaterów. I tak, takich utworów jest całkiem sporo. Poniżej przedstawiamy nasze top pięć, plus mały bonus, powieści, w jakich pojawia się motyw biblioteki.

Złodziejka książek, Markus Zusak

Jedną z najpiękniejszych książek, jakie przeczytałam, będąc już dorosłym człowiekiem, była Złodziejka książek. Trafiłam na nią w trakcie poszukiwań powieści dziejących się przed lub podczas II Wojny Światowej, a uroku dodaje tej historii fakt, że mój egzemplarz jest podarunkiem od bliskiego znajomego. Co prawda film obejrzałam najpierw, ale zupełnie nie zepsuło to odbioru książki, która jest wspaniała.

Historia małej żydówki, sieroty, która odkrywa świat liter, a później książek, a wszystko to w klimacie narastającego antysemityzmu, musi poruszać. W jakiś przedziwny sposób w mojej głowie łączy się z Anią z Zielonego Wzgórza. Polecam wam z całego serca Złodziejkę…, bo choć nie jest to najłatwiejsza książka, to ma się po jej lekturze przyjemnego literackiego kaca. – Ania M.

Seria Świat Dysku, Terry Pratchett

Czytelnikowi Świata Dysku Biblioteka Niewidocznego Uniwersytetu przywodzi na myśl wiele skojarzeń. To prawdopodobnie najbardziej magiczna (bynajmniej nie w przenośnym, romantycznym sensie) i najbardziej niebezpieczna część całego kampusu. Krążą historie o studentach, którzy wybierając się tam, prosili kolegów, aby przyszli ich poszukać, jeśli nie wrócą na obiad.

To zapewne stąd, że regały w Bibliotece NU ciągną się w nieskończoność, a niektóre z nich zawierają półki Möbiusa; książki często żyją własnym życiem i mają odrębne osobowości: polatują nad głowami czytelników bądź agresywnie wyskakują, by ugryźć nierozważne palce. Ba, niektóre magiczne tomy trzyma się w odosobnieniu, na łańcuchach, w blokach lodu lub za drzwiami z denaturowanego oktironu do czasu, aż przepełniająca je magia straci moc.

Mówi się, że BNU zawiera wszystkie możliwe książki – także te nieistniejące. Dzieje się tak za sprawą połączenia z l-przestrzenią. Należy pamiętać, że książki równają się wiedzy, wiedza równa się potędze, a potęgę – zgodnie z prawami fizyki – można przekształcać w energię i materię, co w rezultacie sprawia, że w stosunkowo niewielkiej bibliotecznej przestrzeni upchnięto nieskończenie wielką masę…

Gdybyście się kiedyś wybrali popodziwiać najbardziej czarodziejskie księgi Świata Dysku, nie zapomnijcie o torebce fistaszków. Tutejszy bibliotekarz bardzo je lubi. Może to mieć jakiś związek z faktem, że wiele lat temu magiczny incydent przemienił go w orangutana, a on uparcie odmawia powrotu do ludzkich kształtów. Może, ale nie musi. – Ania J.

Pył ziemi, Rafał Cichowski

Myśleliście kiedyś, że w bibliotece można znaleźć wyłącznie książki, że opasłe woluminy mogą przyciągać jedynie kurz i służyć do podpierania mebli? Nic bardziej mylnego! Okazuje się bowiem, że w tajemniczej Bibliotece Snów, gdzie zapisany został ogół wspomnień ludzkości, znajduje się ratunek dla mieszkańców pokoleniowego statku kosmicznego, któremu grozi niebezpieczeństwo. W celu zdobycia potrzebnych informacji na Ziemię zostaje wysłana dwójka genetycznie podrasowanych Ziemian – Lilo i Rez. Przed bohaterami niełatwe zadanie, tym bardziej, że planeta, której stan był na tyle opłakany, że ludzkość musiała się ewakuować, wcale nie wygląda na wyeksploatowaną i… wyludnioną. – Martyna

Imię róży, Umberto Eco

Jeśli szukacie powieść, w której pojawia się klasyczna biblioteka z zakurzonymi półkami, grubymi księgami oraz labiryntem korytarzy, to koniecznie musicie sięgnąć po kryminał Umerto Eco. Powód, dla którego do pewnego opactwa przybywają przedstawiciele różnych zakonów, schodzi na dalszy plan, gdy zaczynają ginąć mnisi. Śledztwa podejmuje się franciszkanin, Wilhelm z Baskerville, który odkrywa, że kluczem do rozwiązania zagadki jest pewna starożytna księga, ukryta gdzieś w zakamarkach biblioteki. Jest tajemnica, są opasłe tomiszcza, nie zabraknie też kurzu i… naprawdę dobrze napisanej fabuły! – Martyna

Seria Wielka Biblioteka, Rachel Caine

W zestawieniu pozycji z motywem biblioteki nie mogło przecież zabraknąć tych, które wchodzą w skład serii, w jakiej tytule pojawia się to kluczowe dla przeglądu słowo. Jednak nie tylko z tego powodu wspominam o Wielkiej Bibliotece. To naprawdę wciągająca i porywająca opowieść o ludziach, którzy muszą podejmować coraz to nowe decyzje. W wykreowanym przez Caine świecie dostęp do wiedzy jest ograniczony, a posiadanie książek… Cóż, to największe z przestępstw. Jeżeli chcesz przeczytać coś wartościowego, musisz udać się do Wielkiej Biblioteki. Oczywiście nie każdy może korzystać z jej zasobów. Są też i tacy, którzy za nic mają zakazy i w nielegalny sposób zdobywają papierowe wytwory. Kara za niesubordynację może być tylko jedna.

To jeden z najlepszych młodzieżowych cykli, z jakimi dane mi było się zapoznać. Wszystko toczy się wokół książek, wiedzy i ludzkich wyborów. Kto jest dobry, a kto zły? O tym będziecie musieli sami się przekonać. – Monika

Bonus

Seria Harry Potter, J.K. Rowling

Jak na każdego mola książkowego przystało, marzy mi się noc spędzona w bibliotece. No dobra, jedna noc to za mało, ale kto tam by się czepiał! Wróćmy jednak do tematu. Z marzeniami trzeba ostrożnie, bo przecież raczej nie chcielibyśmy, tak jak Harry, otworzyć w nocy książki, która zacznie na nas przeraźliwie krzyczeć, prawda?

Biblioteka w Hogwarcie skrywa wiele tajemnic i wspaniałych historii. Choć ja pewnie utknęłabym na oprawionych w skórę rozpadających się tomiszczach opisujących wszystko, co w jakikolwiek sposób wiąże się z Irlandią (a pewnie byłoby tego sporo). Tylko jak tam wygląda sposób wyszukiwania? Staromodne katalogi w szufladkach brzmią zbyt trywialnie w magicznym świecie… – Wiktoria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.