Top 5 książek na Majówkę

Nareszcie nadeszło! Długo oczekiwane przez większość z nas wolne. Kilka dni laby i nabrania sił. Niektórzy spędzą ten czasu na dworze (albo, jak ja – polu), pikniki, grillowanie, podróże, inni wybiorą domowe zacisze. Jednak zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz można… czytać. A co? Mamy dla was kilka książkowych propozycji na nadchodzące wolne!
Król, Szczepan Twardoch

Większość z nas na długi weekend majowy lubi wyrwać się z miasta i wyjechać na łono natury. Mam wrażenie, że jednym z najpopularniejszych kierunków – o ile nie jest to wyjazd zagraniczny – są Bieszczady. Ja jednak chciałabym zachęcić was do łamania stereotypów – przynajmniej czytelniczo – i spędzenia Majówki w stolicy. Król Twardocha to powieść bardzo brutalna, momentami wręcz surowa, jednak skłaniająca do refleksji. Co to znaczy być człowiekiem? Kiedy kończę się „ja”, a zaczynasz „ty”? Kim jest prawdziwy mężczyzna? Ponadto autor świetnie oddał klimat ówczesnej Warszawy i targające nią konflikty społeczne. – Wiktoria

Drobinki nieśmiertelności, Jakub Ćwiek

Myślę, że nie muszę nikomu przybliżać sylwetki autora nie tylko płodnego literacko (Ćwiek ma na swoim koncie już ponad dwadzieścia książek), ale też zaangażowanego w działalność fanowską (był chociażby jednym z organizatorów Pyrkonu 2014). Nawet jeśli nie mieliście w rękach jednej z jego powieści, to sądzę, że przynajmniej o nim słyszeliście, a jego nazwisko kojarzycie raczej z szeroko pojętą literaturą fantasy, prawda? Nic bardziej mylnego, Ćwiek sięga bowiem do różnych gatunków – między innymi do reportażu. Odbył podróż po Stanach Zjednoczonych, a potem ją opisał w pozycji pod wdzięcznym tytułem Przez stany POPświadomości. Efektem tej wycieczki jest również książka Drobinki nieśmiertelności, będąca zbiorem opowiadań zainspirowanych sytuacjami, które autor mógł obserwować w trakcie podróży. Krótkie historie idealnie nadają się na majówkowe dni, a różnorodność poruszanej tematyki gwarantuje, że każdy znajdzie w Drobinkach coś dla siebie. – Martyna

Ostrze zdrajcy, Sebastien de Castell 

Majówka to przede wszystkim cieszenie się chwilą wytchnienia od codziennych zajęć, ale również idealny czas na przeżycie przygody. Jeśli więc zamiast aktywnego wypoczynku wolicie bardziej spokojne rozrywki, ale z nutką pieprzu w tle, z całą pewnością mogę wam polecić Ostrze zdrajcy. Pierwsza część serii o Wielkich Płaszczach obfituje w niezliczone niebezpieczeństwa i perypetie, z którymi muszą się mierzyć główni bohaterowie. Intrygi polityczne, tajemnice z przeszłości i wiele emocjonujących pojedynków. Sebastien de Castell stworzył niezwykle emocjonującą opowieść o niegdyś elitarnym oddziale króla, którego członkowie obecnie uchodzą za zdrajców. Świetnie skonstruowana opowieść, z dopracowanym światem i genialnymi bohaterami. Falcio, Brasti i Kest to postaci, które przyciągają niczym magnes, i kiedy człowiek wpadnie już w zastawioną przez nich pułapkę, nie ma szans na wyrwanie się ze świata Tristii. Książkę czyta się bardzo szybko, a zakończenie oczywiście niesie ze sobą więcej pytań niż odpowiedzi. Zdecydowanie polecam!

PS. Druga część historii – Cień rycerza – jest już dostępna w księgarniach :d – Patrycja

Czochrałem antarktycznego słonia, Mikołaj Golachowski

Wiosna już pełną parą, zapowiada się całkiem ciepła Majówka, więc to dobry moment, aby sięgnąć po książkę poświęconą mieszkańcom najzimniejszych miejsc na Ziemi. Mikołaj Golachowski w swojej pozycji, Czochrałem antarktycznego słonia – która, swoją drogą, wygrywa plebiscyt na najlepszy tytuł we wszechświecie, zabiera czytelników nie tyle w podróż po krainach obu biegunów, co w podróż po ich florze i faunie. To bowiem książka przede wszystkim o zwierzętach, a także historii ludzkich z nimi kontaktów. Jest naprawdę dobrze napisana, z polotem, wiedzą oraz niezwykłą wrażliwością na otaczający autora świat. Jednocześnie Golachowski nie koloryzuje tego, co było, kiedy zarysowuje dzieje wielorybnictwa, procederu, który doprowadził prawie do zagłady tych wielkich morskich ssaków. Niestety, Czochrałem nie zawsze jest opowieścią pełną wspaniałych anegdotek o ślicznych, pluszowych zwierzątkach i to chyba czyni ją jeszcze bardziej wartościową lekturą. – Agara

Pierwszy róg, Richard Schwartz 

High fantasy z prawdziwego zdarzenia. Schwartz powoli wprowadza nas do wykreowanego przez siebie świata, przedstawia bohaterów historii. A tych mamy całkiem pokaźną liczbę. Jedni są czarujący, następni budzą strach, kolejnych nie chciałbyś spotkać nawet w dzień. Każdy ma z nich ma odmienny charakter i kieruje się innymi zasadami.

Są jednak na siebie skazani, a wszystko przez tajemniczą wichurę śnieżną, która pojawiła się znikąd. Tak, zdecydowanie nie jest to normalna zawierucha, powstała przy użyciu magii. Jednak kto i dlaczego chciałby uwięzić w jednej gospodzie tyle osób – elfkę, maestrę, wilkołaka, rzezimieszków, kupców i starca. 

Pierwszy róg to niesamowita opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. To, co robi Schwartz, zasługuje na czytelnicze uznanie. Bawi się w psychologa, tłumaczy ludzkie zachowania, obnaża wady swoich bohaterów, do tego pokazuje zachowania osób, które są zmuszone na bytowanie w niejako ekstremalnych warunkach. Do tego pojawia się mnóstwo magii, krasnoludy i tajemnica. – Monika

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.