Różdżki i kociołki. „Czarny amulet” – recenzja książki

Nie dostaliście listu z Hogwartu? Zapewne sowa zgubiła się w krakowskim smogu albo po prostu nie miała zbyt dobrego rozeznania w terenie i podrzuciła waszą wiadomość do jakiegoś mugola.

Czytaj dalej