Konkurs z okazji BookAThonu [Zakończony]

Strona Popbookownik wraz z BookAThon Polska z okazji majówkowej edycji BookAThonu, mają przyjemnością zaprosić wszystkich czytelników do konkursu, w którym do wygrania są fantastyczne książki w sam raz na długie weekendy.
Nagrody

W puli nagród znalazły się: Apollo i Boskie Próby. Ukryta wyroczniaApollo i Boskie Próby. Mroczna przepowiednia Ricka Riordana (pakiet za I miejsce), oraz Legion Brandona Sandersona (nagroda za II miejsce).

Jak wygrać?

Zadanie jest proste. W komentarzu pod konkursem napiszcie, dlaczego lubicie czytać.

Wygrają dwie najbardziej kreatywne odpowiedzi. Na wasze zgłoszenia czekamy do 15 maja 2018, do godziny 23:59.

Regulamin

Prosimy zapoznać się z regulaminem i dopisać w komentarzu „Przeczytałem i akceptuję regulamin podany na stronie Popbookownik.”.

 

Powodzenia!

Komentarze

  • 15 maja 2018 at 23:59
    Permalink

    Lubię czytać, bo czytanie to wspaniała podróż w nieznane. Kiedy książkę z dziećmi otwieramy, w nową wędrówkę się wybieramy. Różne krainy poznajemy, z bohaterami spacerujemy, ich troski i radości przeżywamy, nieznane stwory spotykamy…:)
    To czytanie sprawia, że przytulone do siebie, pod kołderką magii wypływającej z ksiażki, w cudownej atmosferze żeglujemy po morzach z Piotrusiem Panem lub latamy z Dzwoneczkiem czy też błądzimy po lesie ze Śnieżką.
    Uwielbiam czytać razem, bo to nas zbliża, daje mnóstwo radości, rozwija wyobraźnię, oferuje ogromną frajdę, wiele niezapomnianych wrażeń i wypieki na twarzy, pozwala przenieść się do Krainy Fantazji i doświadczyć wspaniałej przygody.
    Otwieram książkę i przenoszę się do innego świata, gdzie rzeczywistość zewsząd mnie otacza i wciąga w wir zdarzeń – nim się obejrzę już coś się dzieje 🙂
    Uwielbiam czytać dla siebie, czytam z dziećmi, bo jestem w książkach zakochana, nimi zauroczona i chciałabym tę pasję i miłość przekazać dzieciom, pokazać, jak wspaniale można czuć się w towarzystwie książki. Uświadomić, że czytanie jest niezwykłe, a poznawanie przez czytanie ciekawe i inspirujące.
    Książka to wierna Przyjaciółka na dobre i na złe, to świetny kompan, który szybko potrafi poprawić nam humor, zaskoczyć czymś niespodziewanym, zachwycić, oczarować i zaoferować wachlarz niesamowitych emocji…

    O tym przekonuję stale moich uczniów, którym podsuwam tylko fajne książki do czytania 🙂 na kółku polonistycznym, zna zajęciach i podczas przerw. Chciałabym, by poznali, jak fajną rozrywką mogą być książki i pokochali je tak, jak ja.
    Ostatnio pobiłam rekord i w dwóch torbach zaniosłam ich aż 63. Ale…wróciło dużo mniej, bo powędrowały do moich małych Czytaczy.

    Uwielbiam czytanie i dlatego przekazuję je dalej…Widzę po moich córeczkach, starszej i młodszej, ogromne zainteresowanie książkami. To jest dla mnie niebywałą radością. Zawsze pragnęłam, by powolutku, malutkimi kroczkami zaznajomiły się z pięknem literatury, urokiem skrytym na kartach książek, ich wnętrzem: wdziękiem, pięknem i mądrością. I udało się! I to cieszy mnie! 🙂

    Książki są wspaniałe, czasami trzeba czytać między wierszami, by dostrzec ich wyjątkowość. Ale warto. Tak myślę. Sięgając po nie mam w głowie takie słowa: „książki są to najwierniejsi Twoi przyjaciele, nie wyśmieją, nie skłamią, a nauczą wiele…” Mają w sobie to „coś”, dlatego tak bardzo je cenię. 🙂

    A tu słów kilka o ogromnej pasji czytania.:) moja starsza córcia…
    „Uwielbiam czytać od dawna. Do tego zachęciła mnie mama, która dzieli się tą miłością ze wszystkimi, a teraz to moje ulubione zajęcie. Czytam w każdej wolnej chwili, bo książki sprawiają mi wielką radość. Opowiadają niesamowite historie przygodowe, fantastyczne czy detektywistyczne. Są niezmiernie ciekawe, dlatego z przyjemnością „połykam” ( tak mówi mama) kolejne świetne lektury. Najbardziej lubię Wydawnictwo Wilga, z którego mam chyba dość dużo książek, bo są naprawdę fascynujące, a mama stara się kupić mi kolejne nowości z okazji i bez okazji. Już wkrótce moje urodziny, więc z pewnością mama ukryła gdzieś dla mnie prezent i na pewno będzie tam też książka. Przybędzie ich pewnie więcej, z czego bardzo się cieszę. Lubię je najpierw obejrzeć, dotykać, powąchać, a potem czytać. W tym roku przeczytałam około 80 książek, w wakacje 14 i zajęłam pierwsze miejsce w szkolnym konkursie czytelniczym dla klas starszych. Ogromnie się z tego cieszę. To pierwsze miejsce towarzyszy mi już od pięciu lat. Nagrodą jest oczywiście książka i dyplom. Zbieram je wszystkie. Czytanie jest dla mnie wspaniałą przygodą. Wtedy emocje rosną! Nie wyobrażam sobie, by książek nie było. Mama przywiozła mi nawet swoje książki dla dzieci od babci.
    Uczęszczam też na kółko polonistyczne, opowiadam innym o przeczytanych książkach i pożyczam swoje książki koleżankom np. wczoraj pożyczyłam 3. 🙂 Czytałam 9 razy dla dzieci w przedszkolu w ramach akcji Cała Polska czyta dzieciom, uczestniczyłam w ogólnopolskiej akcji „Jak nie czytam, jak czytam” i wzięłam udział w ogólnopolskim projekcie, konkursie „Moja ulubiona” na fb opowiadając na filmiku o swojej ukochanej książce -„Baśnioborze” i …wygrałam książki! 😀
    Teraz czekam na „Kruki Odyna”, przeczytam, gdy tylko przyjdzie paczuszka. Ciekawie zerkam też na „Olimpiadę pana Lemoncella”, bo poprzednia część była świetna.
    Muszę jeszcze wspomnieć o mojej młodszej siostrze. Ona to prawdziwy molik książkowy, który nie może żyć bez czytania, czyta nawet na przerwach w szkole. Odkąd mogła już chodzić do biblioteki szkolnej przeczytała 100 książek do czerwca. Gdyby doliczyć te domowe, byłoby pewnie ze 150. Otrzymała pierwsze miejsce w czytaniu w szkolnym konkursie dla klas młodszych. Z radością odebrała dyplom i książkę.
    Obie bardzo, bardzo lubimy czytać, szczególnie na łóżku piętrowym i dzielimy się książkami z innymi. Książki to wspaniali przyjaciele. Mamy ich w domu dużo. Co roku jeździmy z mamą na Targi Książki w Warszawie i kupujemy same wybrane książki. W ubiegłym roku spotkałyśmy się z Panią Anieszką Mielech biorąc udział w warsztatach i wygrywając dwa audiobooki, a w tym wróciłyśmy: ja z tomem „Baśnioboru” i „Bogami i wojownikami”, a siostra z „Jagą Czekoladą” i książeczką z naklejkami ” Lilla Lou”. Książki są u nas ułożone w rożnych miejscach, by się zmieściły, nawet w kanapie. 🙂 Polecam je innym, bo czytanie to ogromna frajda! 😀 My je kochamy! 😀
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂 ” Lidzia
    Zgadzam się z regulaminem. Pozdrawiamy serdecznie 🙂

    Reply
  • 15 maja 2018 at 19:44
    Permalink

    Lubię czytać, ponieważ:

    Książka jest dla mnie powietrzem, słowem pisanym, delikatnym gestem.
    Książka jest dla mnie przygodą, nieważne gdzie bym była – w kraju czy za wielką wodą.
    Książka jest dla mnie motorem, cudownym pachnącym tworem.
    Książka jest dla mnie papierem, drogowskazem i sterem.
    Książka jest dla mnie okrętem, od którego nie ma w mym życiu wykrętu.
    Książka jest dla mnie magnesem, gdy czytam przepadam dla Świata z kretesem.
    Książka jest dla mnie odskocznią od codzienności – mnóstwem w mym życiu utajonych emocji.
    Książka jest dla mnie przeżyciem, które czasami kończy się delikatnym przytyciem.
    Książka jest dla mnie skarbnicą informacji, z jej pomocą zażywam w życiu wielu dostęnych tylko wybranym atrakcji.
    Książka jest dla mnie miodem na osłodę, bo to dzięki niej i przez nią nie raz pokonałam w życiu pod nogi moje rzucaną kłodę.
    Książka jest dla mnie przyjacielem, słuchającym i nie krytykującym myśli mych wielbicielem.
    Książka jest dla mnie półfabrykatem, bytem z kuszącym czcionki aromatem.
    Książka jest dla mnie wyborem – dziś czytam kryminał, zatem w oczach romansu jestem potworem.
    Książka jest dla mnie cudem, bo dzięki niej nie podążam ślepo za ludem.
    Książka jest dla mnie okładką, w niej kartki zaznaczone piękną, ręcznie wykonaną zakładką.
    Książka jest dla mnie tym co dziecko uśpić pozwoli w oka mgnieniu – jeśli sięgnę po właściwą z moimi chłopcami Mur Chiński rozbiorę choćby kamień po kamieniu.
    Książka jest dla mnie słońcem, które tylko dla mnie jedynej świeci – jest księżycem, przy którym siadam wygodnie w fotelu, gdy spać już położę dzieci.
    Książka jest dla mnie ludzkiej myśli wyrazem, zindywidualizowanym uczuciem, wymyślonym obrazem.
    Książka jest dla mnie atlasem z pomocą którego podróżuję po Świecie i tak dziś jestem w Polsce, a jutro przechadzać się mogę tuż pod równikowym lasem.
    Książka jest dla mnie ukłonem w stronę tego co pobudza i umysł do działania zachęca – tyle o mnie, bo wiem na pewno jak wielu rodziców dzieci swoich do czytania zniechęca.
    Książka jest dla mnie filmem bez sali kinowej i coli – siedzę w pokoju lub na łące i czytam – delektując się w ciszy bez odgłosu przegryzanego popcornu do woli.

    Przeczytałam i akceptuję regulamin podany na stronie Popbookownik.

    Reply
  • 15 maja 2018 at 14:06
    Permalink

    Poniżej wyjaśnienie tego, dlaczego książki czytać lubię.
    Jest to jedna z tych rzeczy w moim życiu, którą się najzwyczajniej chlubię.
    Kto nie czytał nigdy, niech po prostu żałuje.
    Ja czasem spędzonym z nosem w książce, po prostu się delektuję.
    Dlatego za wszystkie książki i każdą pozycję z osobna.
    Jeśli tylko mogę, wzniosę toast „Za zdrowie wszystkich książek – Do dna”.
    Książki moje, kocham Was otwarcie, ale też niektóre tytuły jedynie skrycie.
    Mam nadzieję, że w słowa te tak szczere, po prostu mi uwierzycie.
    Kocham kryminały i kocham romanse.
    Kocham te drobniutkie, w nich zawarte niuanse.
    Kocham książki z przesłaniem i króciutkie na kartach spisane miłostki.
    Kocham to od czego w ciele mym aż jeżą się najdrobniejsze kostki.
    Kocham książki z duszą i książki o książkach.
    Które darowane innym ludziom wymagają tylko oprawy w czerwonych zwiewnych wstążkach.
    Kocham prozę polską i pisarzy zza Bugu.
    Czytając często nabawiam się wobec członków mej rodziny w dziedzinie czasu długu.
    Zaczytuję się w powieściach i w książkach wierszem pisanych.
    Dni, kiedy nie mogę czytać zaliczam do niezbyt w mym życiu udanych.
    Kocham literaturę faktu i powieści fantasy.
    Często świat w nich opisany, po prostu mi się marzy.
    Z pamięci ciężko go wymazać.
    Na szczęście kolejne z równą łatwością mogę tylko wskazać.
    Cenię sobie biografię.
    I książki które zmuszają mnie do wyprawy, choćby palcem po mapie.
    Do książek przywiązuję się szybko niezwykle.
    Na szczęście czytać mogę je zawsze, nawet gdy z innych powodów czasem aż ochrypnę.
    Lubię czytać w myślach, treścią się delektuję.
    Nie rusza mnie w ogóle, gdy inni domownicy się spinają, że najlepsze w domu miejscówki w fotelu bujanym tylko godzinami okupuję.
    I choć to może nie męskie, bo niektórzy myślą że mężczyźnie nie wypada.
    Czasem z zaciekawieniem przeczytam i Harlequina, bo i na ten rodzaj powieści mój wybór czasem pada.
    O książkach pisać można wiele.
    O wyższości jednych nad drugimi spierać się nie wypada.
    Każda książka jest inna, każdemu co innego w pamięć wszak zapada. 🙂
    Nie mam nic więcej do dodania – na łut szczęścia po ludzku liczę.
    Jeśli zdarzy się tak, że wybrana zostanie moja odpowiedź, po prostu z radości Hurra wykrzyczę. 🙂
    Do czytania książek zainspirowała mnie w liceum nauczycielka języka polskiego.
    Tak, tak, to najszczersza prawda droga Koleżanko i drogi Kolego.
    Pamiętam jakby to było wczoraj jak opowiadała o „Dziewczynce w czerwonym płaszczyku”.
    To dzięki tej właśnie osobie, przeczytałem już książek bez liku. 🙂

    Poza tym wszystkim co zawarłem w powyższej rymowance chciałbym jeszcze dodać, że:

    Książka jest dla mnie czymś na kształt maszyny pozwalającej podróżować w czasie i przestrzeni, bo jej treść pozwala nam przenieść się w dowolne miejsce na Świecie, bez konieczności opuszczania swojego pokoju. W jednej chwili mogę znaleźć się na Księżycu, by już za chwilę uczestniczyć w safari na równinach Serengeti. Nie muszę zaopatrywać się w krem przeciw komarom jeśli zechcę pobiwakować pod gołym niebem w Parku Yellowstone ani też zakładać okularów do pływania by zanurkować w podwodny świat Wielkiej Rafy Koralowej u wybrzeży Australii. Miłośnik historii otwierając książki z pogranicza archeologii czy fantasy, przeniesie się w świat jaki znany był ludziom setki milionów lat temu, ale też ten znany naszym dziadkom i babciom. Pasjonat kultury i sztuki z ograniczonymi środkami finansowymi otworzy książkę z dziejami wielkich mistrzów pióra czy pędzla i poczuje się przynajmniej jak w paryskim Luwrze. Z pomocą książki mogę zwiedzić Biały Dom czy Opactwo Westminster. Fan kina niemego za sprawą biografii choćby Charliego Chaplina przeniesie się w świat kina niemego lat 20-30 XIX wieku, bez konieczności siedzenia w sali kinowej z popcornem na kolanach. 🙂 Zaś miłośnik kabaretów za sprawą odpowiedniej książki, przeniesie się w czasie do Francji i zasiądzie na widowni paryskiego Moulin Rogue. Dlatego też z przyjemnością biorę udział w zabawie i liczę, że los uśmiechnie się właśnie do mnie. Wprawdzie użyłem w odpowiedzi słów miłośnik, pasjonat jednak to wszystko odnosi się właśnie do mnie.

    Pozdrawiam Marcin

    Reply
    • 15 maja 2018 at 14:08
      Permalink

      Przeczytałem i akceptuję regulamin podany na stronie Popbookownik. Za szybko dodałem powyższy komentarz nie dodając do niego tego co najbardziej wymagane. 🙂

      Reply
    • Adrianna Rakowska
      21 maja 2018 at 12:06
      Permalink

      Cześć! Bardzo nam się spodobała Twoja odpowiedź, więc postanowiliśmy przyznać Ci pierwsze miejsce, czyli pakiet dwóch książek Ricka Riodana 🙂

      Proszę, napisz do nas maila na redakcja@popbookownik.pl z danymi do wysyłki.

      Zgodnie z niedługo wchodzącymi zasadami RODO, mamy obowiązek poinformować, iż podanie tych danych oraz wysłanie maila jest całkowicie dobrowolne, a dane te nie będą w żaden sposób udostępniane osobom trzecim i zostaną wykorzystane jedynie do nadania przesyłki. Użytkownikowi przysługuje także prawo do wglądu do tych danych oraz ich zmieniania, poprzez bezpośredni kontakt z ich administratorem, tj. portalem Popbookownik (redakcja@popbookownik.pl).

      Reply
  • 10 maja 2018 at 17:28
    Permalink

    Dlaczego lubię czytać? Oto jest pytanie!
    Jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą,
    znosić do domu rzeczy martwych krocie,
    czy też, stawiwszy temu opór spojrzeć dalej?
    Może śnić na jawie, w księgach się zanurzyć.
    Zrzucić z siebie więzy ciała i o nim zapomnieć.
    TAK trzeba zrobić, a nie tylko skomleć.
    Bo to rozwaga czyni nas tchórzami
    i zostajemy przyziemnym bogactwem opętani.
    Porzuciłem już dawno te czcze nadzieje,
    że nie żyje tylko ten, co nie je.
    Nie samym chlebem człek żyje, mądry ktoś powiedział,
    Dodam, że tylko ten jego pełnią, co z książką przesiedział
    niejeden dzień i noc zarwał by poznać epilog,
    bo książki dla mnie, to jak druga miłość.
    Ścierpię obelgi, pogardę i świata zniewagi,
    za to, że mógł będę księgom poświęcać uwagi.
    Kocham je za mądrości, które tam zawarte,
    pozwalają zrozumieć, nawet co dawno umarte.
    Za kochanków dzieje, polityków losy,
    fantastyczne harmonie i kosmosu głosy.
    Dość już tu czasu jednak popełniłem,
    stronice czekają, niech wiedzą, że żyję.
    PS Przeczytałem i akceptuję regulamin podany na stronie Popbookownik.

    Reply
  • 6 maja 2018 at 07:40
    Permalink

    Czytanie jest dla mnie bramą do życia – bogatszego, ciekawszego, bardziej emocjonującego! Po uchyleniu ciężkich jej odrzwi wreszcie oddycham pełną piersią, a każda kolejna litera, słowo, zdanie tchnie we mnie nowe uczucia, nowe doznania, nowe emocje – dostarcza tlenu! Każda kolejna przeczytana książka wzbogaca mnie wewnętrznie, staje się przyjaciółką, wprowadza do nowego świata, z którego niechętnie powracam do rzeczywistości. Czytanie to także remedium na bolączki, zgryzoty i nieudolności życia codziennego – taka prywatna książkoterapia. Czytanie daje mi także poczucie pełni – w nim odnalazłam swoją pasję, swoje hobby – dzięki niemu mogę wreszcie robić to, co kocham. Wreszcie czytanie to moje słodko – gorzko- kwaśne uzależnienie, którego nie mam zamiaru leczyć!!! Kiedyś nawet pokusiłam się o stwierdzenie, że książka, a raczej jej czytanie jest dla mnie niczym pół litra dla alkoholika – nie mogę się jej oprzeć, czuję ciągłe pragnienie oraz deliryczny stan „odstawienia”. Tyle, że ja mogę „upijać” się do woli, być „pod wpływem” i nic nie tracąc – przeciwnie: zyskując cały świat!!!

    Reply
  • 4 maja 2018 at 01:51
    Permalink

    Życie jest dla nas jednym wielkim, niezbadanym wyzwaniem. Jest trudne i często w nim płaczemy lub jest nam po prostu smutno. Zły dzień czy drobny acz denerwujący wypadek może przydarzyć się każdemu. A książki są po to by otrzeć nasze łzy, nakleić plaster pokryty literkami na nasze rany, te niewidoczne, ale świetnie radzą sobie także towarzysząc w chorobie. Są po to, żeby nie myśleć o chłopaku, który woli inną, a zamiast tego poczytać o prawdziwej miłości, dają nam nadzieję na to, że wszystko się kiedyś ułoży. Poza tym gdzie znajdziemy lepsze rady? Książki piszą ludzie, którzy mogli poradzić sobie z problemami, które nas momentami mogą przerastać. Czytając zdobywamy przyjaciół na całe życie, kształtujemy siebie, wybieramy wzorce, otrzymujemy nadzieję i wiarę, że wszystko uda się mimo przeciwności losu.
    Czytanie to coś więcej niż hobby. Pytania za co kochamy książki nigdy nie zostawimy z jednoznaczną odpowiedzią, ponieważ każdą książkę kocha się za co innego i to jest w tym .

    Reply
    • 4 maja 2018 at 01:53
      Permalink

      Życie jest dla nas jednym wielkim, niezbadanym wyzwaniem. Jest trudne i często w nim płaczemy lub jest nam po prostu smutno. Zły dzień czy drobny acz denerwujący wypadek może przydarzyć się każdemu. A książki są po to by otrzeć nasze łzy, nakleić plaster pokryty literkami na nasze rany, te niewidoczne, ale świetnie radzą sobie także towarzysząc w chorobie. Są po to, żeby nie myśleć o chłopaku, który woli inną, a zamiast tego poczytać o prawdziwej miłości, dają nam nadzieję na to, że wszystko się kiedyś ułoży. Poza tym gdzie znajdziemy lepsze rady? Książki piszą ludzie, którzy mogli poradzić sobie z problemami, które nas momentami mogą przerastać. Czytając zdobywamy przyjaciół na całe życie, kształtujemy siebie, wybieramy wzorce, otrzymujemy nadzieję i wiarę, że wszystko uda się mimo przeciwności losu.
      Czytanie to coś więcej niż hobby. Pytania za co kochamy książki nigdy nie zostawimy z jednoznaczną odpowiedzią, ponieważ każdą książkę kocha się za co innego i to jest w tym najpiękniejsze.

      Przeczytałam i akceptuję regulamin konkursu oraz strony internetowej.

      Reply
      • Adrianna Rakowska
        21 maja 2018 at 12:06
        Permalink

        Cześć! Zdecydowaliśmy się przyznać Ci drugie miejsce, czyli „Legion” Brandona Sandersona 🙂

        Proszę, napisz do nas maila na redakcja@popbookownik.pl z danymi do wysyłki.

        Zgodnie z niedługo wchodzącymi zasadami RODO, mamy obowiązek poinformować, iż podanie tych danych oraz wysłanie maila jest całkowicie dobrowolne, a dane te nie będą w żaden sposób udostępniane osobom trzecim i zostaną wykorzystane jedynie do nadania przesyłki. Użytkownikowi przysługuje także prawo do wglądu do tych danych oraz ich zmieniania, poprzez bezpośredni kontakt z ich administratorem, tj. portalem Popbookownik (redakcja@popbookownik.pl).

        Reply
  • 2 maja 2018 at 10:18
    Permalink

    Czytanie kocham za smak przygód, za kształtowanie naszej wyobraźni, za emocje. Czytanie może być czymś więcej niż zapachem wertowanych stron i zlepkiem kilku liter. To życia i ich odczucia zamknięte w pięknych okładkach, które jedynie czekają, aż kto przyjemnie je do swojego serca.
    Dlatego kocham czytać, bo daje mi to coś, czego nie potrafi ofiarować nic innego 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.